Dla wymiaru sprawiedliwości nadal nie jest w pełni jasne jak doszło do zakażeń 53 pacjentów stacji dializ w Ostrowie Wlkp. żółtaczką typu C. w latach 2005-2006. Sąd Okręgowy w Kaliszu powołał dwóch biegłych z zakresu wirusologii, których opinia ma pomóc w wyjaśnieniu wątpliwości.

Proces rozpocznie się od nowa po decyzji Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który w marcu uchylił w części wyrok jaki wcześniej zapadł przed sądem w Kaliszu i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W pierwszym procesie skazani zostali była już pielęgniarka oddziałowa stacji dializ Renata R. oraz b. ordynator tej stacji – Stanisław T.

Apelacja podzieliła wątpliwości obrony, która zwracała uwagę, że sąd w Kaliszu wydając wyrok, oparł się jedynie na opinii jednego biegłego. To – jak twierdziła obrona – za mało.

Pytania bez odpowiedzi

Jak powiedziała PAP przewodnicząca składu sędziowskiego SA Elżbieta Łopaczewska, w całej sprawie wypowiadał się jeden biegły ds. chorób zakaźnych. – Jego opinia – jeszcze pisemna – była w aktach sprawy w toku postępowania przygotowawczego. Zawierała ona odpowiedzi na 10 pytań przygotowanych przez prokuraturę – wyjaśniła. Zaznaczyła jednak, że potem przed sądem, kiedy padały konkretne dodatkowe pytania, to na wiele z nich – istotnych dla rozstrzygnięcia – biegły nie potrafił udzielić odpowiedzi.

SA przyznał więc, że dopuszczenie do rozprawy kolejnego biegłego, tym razem wirusologa, o którego powołanie wnioskowała obrona, mogło dać odpowiedź na szereg wątpliwości co do sposobu szerzenia się choroby i dlaczego było to zakażenie tylko żółtaczką typu C. SA nie zakwestionował jednocześnie, że w stacji dializ były uchybienia związane z nieprzestrzeganiem zasad higieny i aseptyki. SA uznał, że sąd w Kaliszu nie wykazał jednak, czy „był związek przyczynowy między tymi zaniedbaniami a tym, co się wydarzyło w stacji dializ".

60 tomów akt i opinii

W postępowaniu przygotowawczym śledczy uznali, że Renata R. m.in. wykonywała zabiegi dializ bez użycia jednorazowych rękawiczek i ponownie wpuszczała krew po badaniach do krwioobiegu chorych oraz nie wymieniała rurek kapilarnych w jonometrze (urządzenie do badania poziomu elektrolitów w organizmie). Ordynatora oskarżono o podobne czyny, będące rezultatem braku nadzoru nad personelem.
– Sąd dostarczy teraz akta biegłym. Nie wyznaczono im terminu sporządzenia opinii, zaznaczając jedynie, że ma to być termin możliwie najkrótszy – poinformowała w czwartek PAP pełnomocnik Sądu Okręgowego ds. kontaktu z mediami, Anna Miklas. Podkreśliła, że biegli muszą zapoznać się z 60 tomami opinii lekarskich i akt sądowych. – Może to trochę potrwać, a termin rozprawy może zostać wyznaczony dopiero po otrzymaniu tych opinii – zaznaczyła Miklas.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH