10 tys. zł zadośćuczynienia ma zapłacić kosmetyczka, która podczas depilacji laserowej poważnie uszkodziła skórę łydek młodej kobiecie.

Anna P. poddała się w prywatnym gabinecie kosmetycznym zabiegowi depilacji laserowej łydek. Na nogach wystąpiły rozległe, otwarte rany z wybroczynami, strupy i pęcherze. Leczenie trwało sześć miesięcy. Do dziś pozostały plamy, blizny i przebarwienia.

Sąd Rejonowy w Łodzi ustalił, że przyczyną oparzeń była opalenizna skóry przed zabiegiem, która jest przeciwwskazaniem do depilacji. Do tego pracownica przeprowadzająca zabieg zastosowała złe parametry aparatu laserowego i zamiast do skóry opalonej użyła impulsów do skóry o ciemnej karnacji - podaje Rzeczpospolita.

Sąd stwierdził, że obie pozwane nie dochowały należytej staranności, ale oddalił roszczenie wobec kobiety, która wykonała niefortunny zabieg, bo miała status pracownika. Odpowiedzialnością za zdarzenie sąd obciążył właścicielkę gabinetu kosmetycznego.

Więcej: www.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH