Zabrze: szpital donosi na poradnię ws. śmierci pacjentki

Lekarz z punktu nocnej i świątecznej pomocy medycznej konsultował stan 82-letniej mieszkanki Zabrza tylko przez telefon, a pielęgniarka zrobiła jej zastrzyk. Pacjentka kilkanaście godzin później zmarła - opisuje "Gazeta Wyborcza".

Dyspozytor pogotowia poradził mężowi cierpiącej na ostre bóle mieszkanki Zabrza, by zadzwonił do punktu nocnej i świątecznej pomocy medycznej. W punkcie porady przez telefon udzielił lekarz. Zaproponował natychmiastowe przewiezienie żony do szpitala, poczekanie z tym do rana lub podanie przez pielęgniarkę zastrzyku przeciwbólowego.

Z punktu nocnej pomocy przyjechała pielęgniarka, która wykonała zastrzyk ketonalu. Chora zasnęła. Obudziła się koło południa, brzuch dalej bolał. Wieczorem mąż znów wezwał lekarza, tym razem znajomego. Ten stwierdził, że to tzw. ostry brzuch, i od razu skierował pacjentkę do szpitala. Trafiła tam około godz. 21. Pięć godzin później zmarła. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci była martwica jelita i zapalenie otrzewnej.
 
Szpital Miejski w Zabrzu Sp. z o.o. złożył doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Doniesienie dotyczy tylko tego, co stało się w punkcie nocnej i świątecznej pomocy, czyli konsultacji lekarskiej udzielonej tylko przez telefon i wysłania pielęgniarki z zastrzykiem przeciwbólowym.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci chorej. Bada jednak nie tylko działania punktu nocnej opieki, ale także pogotowia i szpitala.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH