Dolnośląscy kombatanci nie będą już musieli czekać latami na zabiegi i operacje. Kilka szpitali właśnie podpisało porozumienie, dzięki któremu będą przyjmowani bez kolejek. Podobne porozumienie zawarto wcześniej na Górnym Śląsku, w Katowicach, w minionym roku. Tam kombatanci już krócej czekają na przyjęcie do sanatorium lub szpitala.

– Ten pomysł zrodził się w mojej głowie. Wspólnie z dyrektorem katowickiego szpitala MSWiA napisaliśmy program zabezpieczenia usług medycznych dla kombatantów – przekazał portalowi rynekzdrowia.pl Zbigniew Pawłowski, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych w Katowicach. Dodaje: – Potem, kiedy program już funkcjonował w ramach porozumienia, minister ds. kombatantów przekazał ten program jako wzorcowy władzom innych województw.

Na Górnym Śląsku do porozumienia początkowo przystąpiły 4 szpitale w Katowicach. Teraz jest ich już w sumie12, także w innych miastach: Blachowani k. Częstochowy, Siemianowicach Śląskich, Ustroniu, Rybniku, Bielsku-Białej, Jastrzębiu Zdroju, Zabrzu i Gliwicach.

Na Dolnym Śląsku, gdzie właśnie zawarto porozumienie jest ponad 19 tys. kombatantów. Jerzy Woźniak, przewodniczący dolnośląskiej Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych ocenia, że średnia ich wieku to 85 lat. – Są schorowani i zasłużeni dla ojczyzny. Przeszli przez syberyjskie tajgi i obozy koncentracyjne, a gdy taki pacjent na przykład z zaćmą zgłasza się do lekarza, dowiaduje się, że na zabieg musi czekać pięć lat, to niedopuszczalne – mówił wrocławskiej Gazecie Wyborczej Jerzy Woźniak.

Porozumienie – w obecności wojewody i marszałka – podpisało w Dolnośląskiem pięć szpitali: dwa we Wrocławiu i trzy w regionie. Tam przyjazne kombatantom szpitale to: wrocławski Wojskowy Szpital Kliniczny i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny oraz szpitale wojewódzkie w Legnicy i Jeleniej Górze, a także Specjalistyczny Szpital w Wałbrzychu.

W przygotowaniu dokumentu uczestniczyli przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz zobowiązał się do płacenia za nadlimity na oddziałach, na których będą leczeni kombatanci. Do tej pory był z tym problem.

Profesor Wojciech Witkiewicz, dyrektor wrocławskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Kamieńskiego uważa, że kombatanci zasługują na lepsze traktowanie: – Jestem lekarzem i muszę patrzeć na chorego, a nie na ekonomię. Jak pacjent ma 82 lata i ma czekać na termin wyznaczony limitami, to może go nie doczekać. Zawsze przyjmiemy go w pierwszej kolejności – mówił GW.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH