ZIP ujawnia nieprawidłowości. I na tym koniec sprawy?

Prokuratura odmówiła dochodzenia po zgłoszeniu mieszkanki Żarek (woj. śląskie), która w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta odkryła, że jej trzy wizyty w szpitalu obfitowały w różne badania. Problem w tym, że wcale ich nie wykonano.

Wśród procedur, których nigdy u pacjentki nie wykonano, było m.in. cewnikowanie żył, leczenie "lewej kończyny dolnej", założenie gipsu, badanie USG.

Pacjentka złożyła zawiadomienie. Wysłała też do oddziału NFZ zgłoszenie o zauważonych w ZIP nieprawidłowych danych ze szpitala. Po jakimś czasie wpisy o rzekomych świadczeniach zniknęły. Prokuratura w Myszkowie po rozpatrzeniu sprawy odmówiła wszczęcia dochodzenia.

- Dyrektor szpitala wyjaśnił, że dane do ZIP wprowadzają pracownicy biurowi. Dostają spis pacjentów z rubrykami, w których wyliczone są świadczenia. Zdarza się im pomylić i wpisać komuś dane osoby np. z rubryki powyżej czy poniżej. W tym przypadku szpital usunął z ZIP błędne zapisy - wyjaśnia zastępca prokuratora rejonowego, Katarzyna Sacharczuk.

- Poza tym dyrektor zapewniał, że lekarze nie mają korzyści finansowych z dopisywania świadczeń, bo placówka rozlicza się z NFZ ryczałtowo. Przyjęliśmy więc, że fakty te nie wyczerpują znamion czynu zabronionego - dodaje.

Więcej: czestochowa.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH