Na dwa lata więzienia w zawieszeniu skazał 27 marca wrocławski sąd Michała O., anestezjologa oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci 15-letniej Kasi, którą znieczulał podczas zabiegu u dentysty.

Stomatolog Anna K.-K., (w jej gabinecie doszło do tragedii), została skazana na półtora roku w zawieszeniu.

Michał O. otrzymał ponadto pięcioletni zakaz wykonywania zawodu lekarza i karę pieniężną w wysokości 50 tys. zł, którą ma przekazać na rzecz Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Annę K.-K. natomiast zawieszono w prawach do wykonywania zawodu na trzy lata oraz karę 30 tys. złotych, które również mają zasilić konto fundacji.

Sąd uznał, że zarówno Michał O. , jak i Anna K.-K. narazili pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Michał O. wykonywał zabieg w gabinecie bez defibrylatora i kardiomonitora. Reanimował dziewczynkę nieprawidłowo, bo na fotelu dentystycznym - w nieodpowiedniej pozycji do efektywnej reanimacji.

Anna K.-K. naraziła życie Kasi na niebezpieczeństwo, ponieważ dopuściła do wykonywania zabiegu w znieczuleniu ogólnym w nieodpowiednio do tego wyposażonym gabinecie. Zdaniem sądu zawiniła także dlatego, że nie brała czynnego udziału w reanimacji dziecka, tylko zadzwoniła po pogotowie, wyszła z gabinetu i czekała na karetkę.

Dziewczyna miała dentofobię, czyli panicznie bała się stomatologa. Ale zaczęły ją boleć zęby i wizyta była konieczna. Rodzice znaleźli w Panoramie Firm ogłoszenie gabinetu Anny K.-K. Reklamowała się, że robi zabiegi w znieczuleniu ogólnym. Zgodnie z zaleceniem dentystki zrobiono Kasi morfologię oraz badanie określające czas krwawienia i krzepliwość krwi. Znieczulał ją doktor Michał O. Anna K.-K. miała wyleczyć Kasi podzcas tej wizyty dziesięć zębów.

W chwilę po tym, jak doktor O. zaczął podawać Kasi leki, zaintubował ją, nastąpiły komplikacje - pacjentce spadało ciśnienie, wzrastało tętno. Lekarz postanowił pacjentkę wybudzić i zaczął reanimację. Anna K.-K. zadzwoniła po pogotowie. Jednak Kasia zmarła.

Sąd stwierdził, że nie ma dowodów na to, że przez ich działania nastąpiła śmierć Kasi, dlatego sędzia Agata Chmielnikowska zmieniła zarzut stawiany Michałowi O. przez prokuraturę z nieumyślnego spowodowania śmierci na narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Wyrok nie jest prawomocny. Stanisław Sz. - ojciec piętnastolatki zapowiedział, że odwoła się od wyroku. Zrobią to również oskarżeni.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH