Wyrok po 10 latach w procesie o odszkodowanie

Dziesięć lat czekały na werdykt sądu dwie pacjentki zakażone żółtaczką typu C w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. W czwartek (10 lipca) zapadł wyrok przyznający im odszkodowania.

Historia miała początek w 2003 r. Do ambulatorium Szpitala Uniwersyteckiego zaczęły zgłaszać się kobiety, które były pacjentkami kliniki ginekologii. Badania wykrywają u nich wirusowe zapalenie wątroby typu C. Sanepid zamknął klinikę, inspektorzy stwierdzili m.in., że nie było oddzielnego stanowiska do mycia rąk i dezynfekcji narzędzi chirurgicznych, a sprzęt był stary.

30 zakażonych pacjentek poszło z pozwami do sądu przeciwko szpitalowi. W 2012 r. zapadł prawomocny wyrok - odszkodowania wahały się od 34 tys. zł do nawet 100 tys. zł. Tyle że 11 byłych pacjentek ginekologii i położnictwa nie dożyło wyroku. Proces kolejnych dwóch kobiet z tej grupy pacjentek trwał jeszcze trzy lata dłużej.

Ostatecznie w czwartek (10 lipca) sąd wydał wyrok. Jedna z kobiet dostała 50 tys. zł odszkodowania, druga 90 tysięcy. Do tego ustawowe odsetki za 10 lat procesu, które są wyższe niż sama rekompensata. Zdaniem mecenas Jolanty Budzowskiej z kancelarii Budzowska, Fiutowski i Partnerzy, pełnomocnik pacjentek, szpital, idąc w zaparte, doprowadził do obciążenia swego budżetu odsetkami, które przewyższyły zasądzone zadośćuczynienie.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH