Wymagania fachowe i sanitarne dla szpitali: bez pieniędzy nie ma o czym rozmawiać Jeśli szpitale nie znajdą źródła pieniędzy na remonty, przesuwanie terminu wejścia w życie rozporządzenia i tak niewiele zmieni

Jak wiadomo, termin dostosowania zakładów opieki zdrowotnej do przepisów rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym zostanie przesunięty do końca 2018 roku. To jednak nic pewnego.

Na razie ów termin, to jedynie werbalna deklaracja. Jest kolejnym, i chyba nie ostatnim, na który zgadza się rząd, ulegając naciskom samorządowców. Obie strony, bowiem zdają sobie sprawę z tego, że utrzymanie w mocy zamiaru wcześniejszego wejścia w życie proponowanych zmian groziłoby krachem polskiego szpitalnictwa. Na dobrą sprawę, gdyby pozostano przy 2012 roku jako granicznej cezurze, większość szpitali (szacuje się, że ponad 60 procent) trzeba by było po prostu zamknąć.

To niewątpliwy sukces samorządowców, którzy od początku domagali się przesunięcia w czasie tego terminu, nawet do 2022 roku. Aby go dotrzymać, bez względu na to kiedy by on nie nastąpił, potrzebne są pieniądze. A tych, po prostu nie ma.

Potrzebne miliardy
Złudne jest raczej liczenie na to, że dzięki kolejnym odroczeniom w czasie uda się te pieniądze uzyskać ze środków samorządowych, bez względu na źródła ich pochodzenia. Szacuje się, że kwota potrzebna polskim placówkom medycznym na dostosowanie się do warunków technicznych i sanitarnych to około 14 mld zł. Prawie 40 proc. budynków wymaga modernizacji a ponad 60 proc. majątku trwałego zakładów opieki zdrowotnej kwalifikuje się do wymiany lub wymaga kapitalnego remontu. Takie szacunki zawarte są w Zielonej Księdze przygotowanej dla resortu zdrowia.

Trudno się więc dziwić gotowości strony rządowej do kompromisu, mimo, że jeszcze w ubiegłym roku minister zdrowia Ewa Kopacz zapewniała, że nie ma możliwości przedłużenia terminu dostosowania placówek medycznych do wymogów rozporządzenia.

Wiceprezes Związku Powiatów Polskich i starosta powiatu strzyżowskiego Robert Godek twierdzi, że przesunięcie daty wejścia w życie rozporządzenia jest związane z pieniędzmi w sposób bezpośredni, bo w każdym kolejnym roku sporo inwestycji w placówkach zdrowia jest realizowanych. Kolejne lata to również czas, w którym można wykorzystać pieniądze unijne, zdobywane w różnych konfiguracjach.

Są środki unijne, ale
Jak jednak zauważa starosta, dzisiaj dostępne pieniądze na dostosowanie placówek zdrowia do wymogów zawartych w rozporządzeniu nijak się mają do potrzeb. A są one ogromne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH