Mirosława C., właścicielka punktu aptecznego w Aleksandrowie i Monika Sz., lekarka ze szpitala w Piotrkowie Trybunalskim, znalazły sposób, jak łatwo zarobić duże pieniądze. 2400 sfałszowanych recept, niecałe 4 lata

Źródło dodatkowych dochodów obie panie znalazły w receptach. Skutecznie, lecz niezgodnie z prawem, wykorzystały swoje miejsca pracy. 39-letnia Monika Sz. była lekarzem w punkcie pomocy doraźnej szpitala w Piotrkowie Trybunalskim, natomiast 55-letnia Mirosława C. prowadziła punkt apteczny w wiosce w gminie Aleksandrów w pobliżu Piotrkowa. Z policyjnych ustaleń wynika, że ta pierwsza wypisywała fałszywe recepty, a wspólniczka je realizowała.

- Były to najczęściej drogie leki refundowane przez NFZ. Oczywiście te specyfiki były sprzedawane wyłącznie „na papierze", a obie panie dzieliły się zyskiem z refundacji - mówi podinspektor Joanna Kącka z biura prasowego komendy wojewódzkiej.

Wszystko wskazuje, że proceder trwał co najmniej od czerwca 2004 r., a w tym czasie wystawiono aż 2400 sfałszowanych recept.

- Niektóre były wystawiane na prawdziwych pacjentów, ale bez ich wiedzy. Zdarzało się jednak, dopisywano dodatkowe pozycje do prawdziwych, już zrealizowanych recept (te dopiski widać wyraźnie już na pierwszy rzut oka) – wyjaśnia Kącka.

Nie wiadomo, jak długo trwałoby jeszcze oszukiwanie NFZ, gdyby nie fakt, że panie przebrały miarę. Swoje nielegalne dochody czerpały z bardzo specjalistycznych leków, takich jak insulina, albo preparaty stosowane u osób po przeszczepach. I to właśnie ilość tych leków wzbudziła podejrzenia NFZ, który poprosił policję o wyjaśnienie sprawy.

- Z dokumentów wynikało, że w punkcie aptecznym w małej wiosce sprzedawano leki na potrzeby dużego miasta - wyjaśnia Kącka.

Funkcjonariusze dotarli do osób, na które były wystawiane recepty. Na razie kilkadziesiąt z nich stanowczo zaprzeczyło, jakoby kiedykolwiek kupowali te specyfiki. Policjanci dotarli też do szpitala piotrkowskiego, w którym Monika Sz. była lekarzem (jakiś czas temu kobieta przestała tam pracować). Przejrzeli dokumentację pacjentów, których nazwiska figurowały na receptach. Okazało się, że nie były im przepisywane środki, które przepisywała Monika Sz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH