Wykonują zawody bliskie medycynie. Jaki jest nadzór nad ich działalnością? FOT. Oceanview MedSpa/Flickr.com (CC BY-SA 2.0); zdjęcie ilustracyjne

W naszej ochronie zdrowia powstaje mnóstwo aktów prawnych, regulujących wiele kwestii często zbyt szczegółowo. Z drugiej strony przepisy omijają sporo dziedzin, które są bardzo istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjenta. Dotyczy to na przykład dietetyków czy gabinetów kosmetycznych.

W zasadzie mamy regulacje, które określają, kto może wykonywać np. zawód dietetyka (rozporządzenie ministra zdrowia z 20 lipca 2011 roku i kolejne).

- Problem polega na tym, że dotyczy to wyłącznie podmiotów publicznych. Natomiast w placówkach niepublicznych kwestia sprawdzenia kompetencji zatrudnianych dietetyków spoczywa tylko na zarządzających i dziale, który zajmuje się rekrutacją - wyjaśnia dr Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki.

Dietetyk po studiach i dietetyk po kursie?
Obecnie uzyskanie tytułu dietetyka jest możliwe wyłącznie po ukończeniu studiów na poziomie licencjata i magistra na kierunku dietetyka. Dr Gajewska ubolewa jednak nad tym, że nie ma jednolitych standardów nauczania w zawodzie dietetyka. Dlatego jakość kształcenia jest bardzo zróżnicowana.

- Nasza propozycja jest taka, żeby wprowadzić po pierwsze standardy kształcenia, a po drugie egzamin państwowy - postuluje prezes PTD.

Wystarczy zajrzeć do w internetu, żeby znaleźć szkoły czy firmy, które oferują np. roczne studium albo wręcz kilkutygodniowe kursy. - Zwracaliśmy się do resortów zdrowia i edukacji z prośbą o wyjaśnienie, jak to jest możliwe, że istnieją w zakresie dietetyki kursy dwutygodniowe, które dają niby uprawnienia do wykonywania zawodu dietetyka - mówi Danuta Gajewska.

Co więcej, osoby, które kończą te dwutygodniowe kursy, otrzymują jakieś świadectwo i są przekonane, że mogą pracować jako dietetycy. - To jest wina naszych niesprawnych systemów kontroli, braku nadzoru tego, co się tak naprawdę na rynku dzieje - ocenia dietetyk.

Ustawowy nadzór
Co mogłoby w tej sytuacji pomóc? - Przede wszystkim ustawa o zawodzie dietetyka. W niej powinna być dokładnie opisana kwestia nadania tytułu zawodowego. Czyli kto może się tytułować dietetykiem, jakie powinien mieć kwalifikacje i jakie wykształcenie powinien uzyskać. Analogicznie do ustawy o zawodzie lekarza, czy o zawodach pielęgniarki i położnej - opisuje prezes PTD.

Nowa regulacja powinna dać cały wachlarz narzędzi nadzoru i kontroli, ale wyłącznie w trosce o jakość świadczonych usług i bezpieczeństwo pacjentów. - Chodzi m.in. o wprowadzenie standardów kształcenia i jakości, możliwości kontroli przestrzegania tych standardów, samorząd zawodowy, wprowadzenie konieczności przynależności do takiego samorządu, przestrzeganie zasad etyki - wylicza dr Gajewska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH