Akademicki Szpital Kliniczny we Wrocławiu i ubezpieczyciel placówki mają zapłacić 258 tys. zł odszkodowania dla 10-letniego Huberta B., którego matka zmarła przy jego porodzie oraz 50 tys. zł dla męża kobiety - orzekł w czwartek (3 września) Sąd Rejonowy we Wrocławiu.

W lipcu 1999 roku 27-letnia Iwona B. w ósmym miesiącu ciąży dostała skurczy i trafiła do placówki. Po chwili od podania znieczulenia zewnątrzoponowego do cesarskiego cięcia serce rodzącej przestało bić. Nastąpiło niedotlenienie mózgu i kobieta zapadła w śpiączkę. Zmarła w szpitalu 31 lipca 1999 r.

Rodzina kobiety złożyła doniesienie w prokuraturze oraz w izbie lekarskiej. Śledztwo ślimaczyło się i zdeterminowana rodzina zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W 2006 roku Trybunał orzekł, że naruszony został drugi artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czyli prawo do wyjaśnienia przyczyn śmierci - państwo powinno bowiem poprowadzić efektywne śledztwo, gdy istnieje domniemanie odpowiedzialności państwa (w tym przypadku - szpitala).

A to śledztwo trwało ponad sześć lat i było nieefektywne, choć w jego trakcie powołano aż trzy zespoły biegłych. Nie byli oni w stanie określić, dlaczego kobieta zmarła. M.in. dlatego, że nieprawidłowo przeprowadzono sekcję zwłok. Trybunał przyznał rodzinie Iwony B. 20 tys. euro odszkodowania.

Tymczasem rzecznik odpowiedzialności zawodowej izby lekarskiej w Poznaniu ustalił, że anestezjolog znieczulająca pacjentkę popełniła kilka uchybień. Najprawdopodobniej wkłuła się i podała lek znieczulający w niewłaściwe miejsce. Lek zadziałał z tak wielką siłą, że wyłączył ośrodki odpowiedzialne m.in. za krążenie i oddychanie. Rzecznik złożył wniosek o ukaranie lekarki, ale sprawa się przedawniła.

Sędzia Jolanta Burdukiewicz-Krawczyk miała inne zdanie. Według sądu istnieje duże prawdopodobieństwo, że lekarze nie dołożyli należytej staranności przy podawaniu znieczulenia, czego efektem była śmierć kobiety.

Poza zasądzoną kwotą odszkodowania chłopiec ma dostawać 500 złotych renty miesięcznie. Szpital ma także ponieść dodatkowe koszty w przypadku, gdyby w przyszłości u chłopca wystąpiły komplikacje zdrowotne w związku z trudnym porodem. Pełnomocniczka ubezpieczyciela szpitala Katarzyna Lewandowska zapowiedziała apelację.

- Ten wyrok jest niezmiernie ważny. Sąd uznał zasadę, że można przyznać odszkodowanie bez wcześniejszego orzeczenia o błędzie lekarza – przyznała po ogłoszeniu wyroku mecenas Bogdana Słupska-Uczkiewicz, reprezentująca rodzinę zmarłej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH