Wrocław: małżeństwo, które zarządzało dwoma szpitalami - przed sądem W akcie oskarżenia prokuratura napisała, że koncern kupował przychylność osób decyzyjnych w szpitalach. Fot. archiwum

We wtorek (10 stycznia 2017 r.) rozpoczął się proces w sprawie korupcji, którą prokuratura zarzuca byłej dyrektorce szpitala na wrocławskim Brochowie i jej mężowi - wicedyrektorowi szpitala przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. Zdarzenia opisane w akcie oskarżenia dotyczą 2002 roku, a więc doszło do nich prawie 15 lat temu.

Dyrektor Violetta P. i jej mąż, Bogusław S. wicedyrektor twierdzą, że nie stało się nic złego. Wprawdzie ten sam koncern, który zapłacił za studia menadżerskie małżeństwa 29 tys. zł oraz opłacił kurs syndyków 2 tys. zł, sprzedawał sprzęt obu tym szpitalom, jednak w ocenie małżeństwa działania te nie były ze sobą powiązane. Po prostu firmie zależało na podnoszeniu kwalifikacji kadr zarządzających w służbie zdrowia.

Oskarżeni przekonują też, że opłata za naukę miała charakter oficjalny. Firma zapłaciła przelewem za studia, a dyrektor i jej maż zgłosili te pieniądze jako swój „przychód” do urzędu skarbowego i zapłacili podatek.

Violetta P. zapewniała też w sądzie, że nie miało to związku z kontraktami na dostawy dla szpitala. To nie ona odpowiadała za zakupy. Wszystko działo się w oparciu o przepisy o zamówieniach publicznych.

W akcie oskarżenia prokuratura napisała, że koncern „kupował przychylność” osób decyzyjnych w szpitalach.

Akt oskarżenia w tej sprawie to jeden z wątków ogólnopolskiego śledztwa dotyczącego korupcji w służbie zdrowia. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Radomiu.

Więcej: www.gazetawroclawska.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH