Wrocław: handlowali dopalaczami, dobrowolnie poddali się karze Fot. archiwum

Na dwa lata bezwzględnego więzienia skazał w piątek (12 stycznia) wrocławski sąd dwie osoby za produkcję i handel dopalaczami. Trzy kolejne osoby mają wyroki w zawieszeniu, a jednej orzeczono ograniczenie wolności i prace społeczne. Proceder trwał przez trzy lata.

To pierwsze w Polsce wyroki skazujące na bezwzględne więzienie za produkcję i handel dopalaczami.

W piątek przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu zapadły wyroki uzgodnione z prokuratorem. Skazanych sześć osób dobrowolnie poddało się karze, a w całej sprawie jest łącznie 19 oskarżonych. Główny proces 13 pozostałych oskarżonych rozpocznie się 18 stycznia.

Wszyscy skazani mają pokryć też koszty procesowe, które wynoszą od 2,4 tys. zł do 5 tys. zł.

Podczas piątkowej rozprawy zrezygnował z dobrowolnego poddania się karze siódmy z oskarżonych Michał O., który wcześniej uzgodnił wyrok dwóch lat bezwzględnego więzienia. Przebywa on w areszcie i akta jego sprawy zostały dołączone do głównego procesu.

W grudniu 2017 r. do Sądu Okręgowego we Wrocławiu prokuratorzy Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej skierowali akt oskarżenia, w którym przedstawiono zarzuty 19 osobom, w tym 2 kobietom. Oskarżeni mają od 23 do 40 lat i wszyscy są mieszkańcami Wrocławia. Oskarżeni to osoby w większości znane organom ścigania, wielokrotnie karane, dla których pieniądze pochodzące z popełnianych przestępstw były głównym źródłem dochodu.

"Oprócz liderów zorganizowanej grupy przestępczej aktem oskarżenia objęte zostały osoby pełniące drugorzędne role polegające na sprzedaży trujących substancji w punktach na terenie Wrocławia. Siedmiu z oskarżonych przyznało się do stawianych zarzutów i zgodziło się, w zależności od pełnionej roli, na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej i wymierzenie im kar pozbawienia wolności, grzywny czy obowiązku przepadku korzyści" - podała prokuratura w komunikacie.

Wszyscy są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która produkowała i wprowadzała do obrotu szkodliwą substancję o handlowej nazwie "Mały Turbo Pochłaniacz Wilgoci".

Poinformowano, że jedna saszetka tego narkotyku zawierała od kilkudziesięciu do nawet kilkuset miligramów substancji chemicznej o nazwie N-etylohexedron, który jest zaliczany do grupy syntetycznych katynonów, substancji o silnym działaniu psychoaktywnym; o oddziaływaniu zbliżonym do kokainy i ekstazy.

Jak podano, z doświadczenia klinicznego biegłego opiniującego w tej sprawie, a jednocześnie lekarza zespołu specjalistycznego pogotowia ratunkowego wynika, że osoby przyjmujące tzw. dopalacze, coraz częściej stykają się z pochodnymi katynonów.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH