Wnioski pokontrolne NIK we wrocławskiej izbie wytrzeźwień są druzgocące. Pacjentom nie zapewniano w niej nawet "minimalnych warunków pobytu". Nie sprawowano nad nimi dostatecznego nadzoru

Najpoważniejsze zarzuty NIK dotyczą zaniedbań personelu i kierownictwa placówki - braku dostatecznego nadzoru nad pacjentami.

W 2011 r. zmarło tam aż sześć osób. Do najdrastyczniejszych wypadków doszło w lipcu, gdy w izbie powiesił się 50-letni mężczyzna, i we wrześniu, gdy spłonęła kobieta przypięta pasami do łóżka. Oba tragiczne wydarzenia miały miejsce mimo zainstalowanego monitoringu - przypomina Gazeta Wyborcza.

Z analizy NIK wynika, że w izbie nie przestrzegano podstawowych norm higienicznych. Fatalnie zaopatrzone było ambulatorium.

Kontrolerzy zwrócili uwagę na to, że pacjenci znajdują się pod opieką personelu niemającego dostatecznych kwalifikacji. Izba jest przeludniona. Zgodnie z przepisami na jednego pacjenta powinny przypadać trzy metry kwadratowe, w ośrodku powinno być być maksymalnie 66 miejsc. Jest 81.

Wiele do życzenia pozostawia też wyposażenie sanitarne - większość zainstalowanych toalet to tzw. toalety greckie, kucane, bez muszli i deski.

NIK i nadzorujący izbę wiceprezydent Wrocławia Michał Janicki odmówili GW skomentowania raportu NIK.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH