Wrocław: agresja na SOR-ach, ataki na lekarzy i pacjentów

We wrocławskich SOR-ach trzeba czekać, podobnie jak w wielu innych miastach. Gdy kolejka jest długa, pacjentom puszczają nerwy. Plują, klną, obrażają lekarzy, a nawet rzucają się do bicia.

To właśnie z powodu zdenerwowania i frustracji zbyt długo czekających na przyjęcie pacjentów doszło w sobotę (17 maja) do scysji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym.

Ochroniarz ostro reagował wobec kobiety towarzyszącej pacjentce oddziału ratunkowego. Na razie, do czasu wyjaśniania sprawy, mężczyzna nie będzie pełnił dyżurów w placówce.

Jak się dowiedzieli dziennikarze „Gazety Wrocławskiej”, kobieta była kilkakrotnie proszona przez lekarzy o opuszczenie tej części SOR, w której mają prawo znajdować się jedynie chorzy. Nie posłuchała.

Nerwowa atmosfera udzieliła się innym pacjentom. Dlatego lekarze wezwali ochronę. Kobieta nie słuchała też zaleceń ochroniarza. W efekcie została dość mocno poturbowana. Sprawę wyjaśnia policja wezwana przez pacjentów po incydencie.

Prof. Marek Ziętek, rektor wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego, do którego należy USK powiedział dziennikarzom Gazety Wyborczej, że nie może pozwolić, by o wrocławskim szpitalu uniwersyteckim źle mówiła cała Polska. Zapowiedział też, że postara się, by osoby winne poniosły konsekwencje.

Przypomniał również, że lekarzy obowiązuje kultura osobista i nienaganna grzeczność w stosunku do pacjenta, nawet jeżeli jest on uciążliwy czy zniecierpliwiony. Przypomniał także, że lekarze są dla pacjenta, a nie odwrotnie. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH