Po raz pierwszy uczniowie klas trzecich gimnazjów poza częściami humanistyczną i matematyczno-przyrodniczą zmagać się będą z językiem obcym. Wystraszyli się zadania dotyczącego czyli wysłuchania nagrania i rozwiązania na jego podstawie zadań. I to dlatego zaczęli zgłaszać się do laryngologów po zaświadczenia dowodzące kłopotów ze... słuchem - pisze Dziennik Łódzki.

Dr Jarosław Andrzejewski, laryngolog z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, mówi, że z najnowszych badań wynika, że 15 procent polskich nastolatków ma problemy ze słuchem.

- Dla tych dzieci zwolnienie z egzaminu będzie ułatwieniem. Jednak obawiam się, że pojawi się moda na pobieranie fałszywych zaświadczeń. Mogą pojawić się nadużycia w tej dziedzinie - przyznaje. Nie myli się.

- Jeszcze nie minęła połowa września, a już przyjąłem pięcioro gimnazjalistów, którzy zgłaszali problemy ze słuchem. Wystawiłem im zaświadczenia. Dlaczego nie? - mówi gazecie laryngolog z niewielkiej spółdzielni lekarzy specjalistów w Łodzi.

Wypisanie kwitu kosztuje od 500 do tysiąca złotych. Nie brakuje mu pacjentów. - Za półroczne korepetycje rodzice płacą nawet 3 tysiące złotych, więc rachunek jest prosty - mówi łódzki lekarz.

Pełna obaw przed pierwszym egzaminem z języka jest wielu dyrektorów szkół.

- Boimy się wydawania fałszywych zaświadczeń przez laryngologów - mówi Mariola Oporska, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Skierniewicach. I przyznaje, że sytuacja niebezpiecznie przypomina zdobywanie ulg przez nieuczciwych uczniów „cierpiących" na dysortografię. A z tym zjawiskiem, zdaniem dyrektorki trójki, szkoły wciąż nie potrafią sobie poradzić.

- Rodzice części uczniów nie potrafią spojrzeć szerzej niż tylko na własne dziecko. Dla nich nie liczy się, że korzystają z uprawnień, z których słabo słyszący naprawdę woleliby zrezygnować w zamian za powrót do zdrowia - kończy Oporska.

Danuta Zakrzewska, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi, nie kryje oburzenia tym faktem.

- Jeżeli taki lekarz pójdzie na układ z rodzicami gimnazjalisty, to wspólnie demoralizują ucznia od samego początku. W ten sposób uczymy dzieci kłamstwa i migania się od odpowiedzialności - denerwuje się dyrektor Zakrzewska.

Podobnego zdania są psycholodzy. - Rodzice postępują bardzo źle, bo uczą dzieci, jak poprzez kombinacje można ułatwić sobie życie - podkreśla Monika Dreger, psycholog.

- W takiej sytuacji młody człowiek zostaje wyposażony przez autorytet, którym jest rodzic, w wiedzę, że nie musi się konfrontować z trudnymi sytuacjami, musi tylko dobrze kombinować. W życiu dorosłym też będzie próbował chodzić na skróty. Mało etyczne jest także zachowanie lekarzy w takich sytuacjach.

Część dyrektorów szkół już zapowiada, że jeśli zaobserwuje gwałtownie szerzącą się głuchotę, będzie żądać weryfikacji zaświadczeń lekarskich.

- Każdy, kto gwałtownie, tuż przed egzaminem, straci słuch, będzie zbadany przez niezależnego specjalistę - zapowiada Stanisław Wołczyk, dyrektor łódzkiego Gimnazjum nr 3.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH