Włocławek: dyrekcja szpitala przyznaje, że nie wie do końca co się stało

Nie wiemy do końca, co się stało, czekamy na wyniki postępowania prokuratury i powołanej przez ministra zdrowia komisji - powiedział Krzysztof Malatyński, dyrektor szpitala we Włocławku, w którym doszło do śmierci nienarodzonych bliźniąt.

Jak poinformowano, do czasu wyjaśnienia sprawy, lekarze, którzy zajmowali się pacjentką, nie będą odsunięci od swoich obowiązków.

- Trudno cokolwiek zarzucać, jeśli nie wiemy do końca, co się stało - mówił dyrektor szpitala na poniedziałkowej (20 stycznia) konferencji prasowej.

Podkreślał jednocześnie, że we włocławskim szpitalu jest "sprzęt odpowiedni do ratowania dzieci, jest 13 aparatów usg", dostępnych całą dobę, szpital dysponuje całodobową salą operacyjną, w szpitalu są też specjaliści od diagnostyki usg.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH