Właściciel sieci fun shopów może zostać zatrzymany

Jeśli zgodnie z wtorkową zapowiedzią, Dawid Bratko - właściciel sieci sklepów z dopalaczami - otworzy swój punkt w Łodzi, to zostanie zatrzymany przez policję i usłyszy zarzuty - oświadczył rzecznik rządu Paweł Graś.

Jak przypomniał Paweł Graś, za złamanie zakazu handlu tzw. dopalaczami wystawionego przez Główny Inspektorat Sanitarny grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat.

W ramach prowadzonej od soboty przez sanepid i policję akcji przeciw obrotowi dopalaczami zamknięto ponad 970 sklepów. Decyzji GIS o zamknięciu nie udało się jeszcze dostarczyć do blisko 130 podmiotów. Policja apeluje, by informować o wszelkich próbach sprzedaży.

Paweł Graś na sugestię, że przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w opinii prawników jest niekonstytucyjny, odpowiedział: – Zobaczymy, o niejednej ustawie już to słyszeliśmy.

– Uważamy, że to jest dobra ustawa, która eliminuje zagrożenie na co najmniej kilkanaście miesięcy, a to jest czas, jak obliczamy, który jest nam potrzebny do tego, żeby panów od dopalaczy dodusić finansowo – zaznaczył rzecznik rządu.

Według projektu, w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że produkt stwarza zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, inspektor sanitarny będzie mógł wstrzymać jego wytwarzanie lub wprowadzanie do obrotu albo nakazać wycofanie z handlu na okres do 18 miesięcy.

W tym czasie prowadzone będą badania dotyczące jego wpływu na zdrowie. Inspektor dodatkowo będzie mógł nakazać zaprzestanie prowadzenia działalności w obiektach służących wytwarzaniu lub wprowadzaniu podejrzanego produktu do obrotu, czyli np. zamknąć sklep lub hurtownię.

Za złamanie zakazu produkcji i wprowadzania do obrotu produktów, które mogą być używane jak środki odurzające lub substancje psychotropowe, będzie nakładana kara w wysokości od 20 tys. zł do nawet 1 mln zł.

Rzecznik rządu przypomniał, że podobne wątpliwości o zgodności z konstytucją pojawiały się odnośnie ustawy hazardowej.

– Fakty są takie, że o połowę zmniejszyła się liczba automatów, czyli tych najbardziej bolesnych i uzależniających dla młodych ludzi, a jednocześnie wzrosły zyski z tej branży – podkreślił Paweł Graś.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH