Wielkopolska: sąd zdecyduje, czy szpital odpowiada za śmierć dziecka

Jagódka za dwa miesiące skończyłaby rok. Nie dostała takiej szansy. Zmarła, gdyż według jej rodziców, zbyt późno podjęto decyzję o cesarskim cięciu. Przed sądem domagają się od Szpitala Powiatowego w Szamotułach 700 tys. złotych odszkodowania.

W czwartek (11 września) w Sądzie Okręgowym w Poznaniu odbyła się pierwsza rozprawa.

Z 10 na 11 listopada 2013 roku, kiedy rodziła Żaneta, nieprawidłowy zapis KTG położna miała zauważyć około godziny 5 rano. Pomoc przyszła jednak dopiero godzinę później - relacjonuje Głos Wielkopolski.

Rodzice podczas rozprawy sądowej przyznają mówili, że najpierw usłyszeli od lekarza, że zawinęła się pępowina, później, że dziecko miało wadę serca. Z sekcji zwłok wynika, że przyczyną były trudności z krążeniem i odklejone łożysko.

Ciąża przebiegała prawidłowo. Nawet przez moment nie była zagrożona. Dwukrotne badania prenatalne wykluczyły jakiekolwiek poważne wady. Na świat z małym opóźnieniem (kilka dni po terminie) miało przyjść zdrowe dziecko.

Kolejna rozprawa zaplanowana jest na grudzień. Mają na niej zeznawać lekarze i położne.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH