Brytyjscy prawnicy reprezentujący 250 kobiet z początkiem roku wniosą sprawę do sądu w Cardiff przeciwko sześciu klinikom dokonującym operacji powiększenia lub rekonstrukcji piersi przez wszczepienie francuskich implantów silikonowych.
Chodzi o implanty wyprodukowane przez francuską firmę Poly Implant Prothese (PIP) z Marsylii z niskiej jakości silikonu stosowanego do produkcji materaców.
Taki zamiennik pozwolił tej nieistniejącej już firmie obniżyć koszty produkcji o 1 mln euro rocznie. Implanty te znikły z rynku w zeszłym roku, kiedy francuskie władze odkryły, że PIP używała do produkcji niewłaściwego silikonu. Te niebezpieczne dla zdrowia implanty mogło mieć wszczepione 30 tys. Francuzek i 40 tys. Brytyjek.
Kobietom polecono, by skontaktowały się z klinikami, w których dokonały zabiegu. Same implanty kosztują kilkaset funtów, ale koszt ich wymiany może sięgnąć 5 tys. funtów. Część kobiet z implantami PIP cierpiało na przykre dolegliwości, kiedy implanty rozdarły się i zaczęły wyciekać. Niektóre panie skarżyły się na stany zapalne, przemęczenie, fibromialgię (schorzenie tkanek podporowych i aparatu ruchowego, idące w parze z bólami i objawami zmęczenia mięśni, wiązadeł i ścięgien) oraz zaburzenia mięśniowo-szkieletowe.
Brytyjskie Stowarzyszenie Chirurgów Estetycznych uważa, że są podstawy do zwrócenia się do chirurgów plastycznych o usunięcie implantów firmy PIP, "ponieważ duża ich liczba okazała się zawodna, a kontrola jakości była niewystarczająca". Brytyjskie władze medyczne podały w środę (21 grudnia), że na razie nie dysponują dostatecznymi dowodami, by uznać, że istnieje związek między silikonowymi implantami a zachorowalnością na raka. Związek taki uzasadniałby masowe usuwanie tych implantów przez kobiety.
Jednak, jak podał w zeszłym tygodniu przedstawiciel francuskiego ministerstwa zdrowia profesor Jean-Yves Grall, wśród pacjentek z uszkodzonymi protezami marki PIP zasygnalizowano osiem przypadków raka. Francuska firma niebezpieczne silikonowe implanty eksportowała również do Włoch, Hiszpanii, Portugalii i na Ukrainę oraz do Ameryki Południowej.
Prawnicy brytyjscy zamierzają w pierwszej kolejności wnioskować o zgodę sądu na wystąpienie z pozwem zbiorowym (tzw. class action).
Czytaj więcej: chirurgia plastyczna | implanty | operacja plastyczna piersi
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych