Wiceminister zdrowia o wynikach kontroli w gdańskim PCT

Raport po kontroli w Pomorskim Centrum Traumatologii, gdzie przeprowadzano nielegalne operacje plastyczne, wskazuje na "szereg uchybień" w placówce.

Wyjaśnień ws. Pomorskiego Centrum Traumatologii (PCT) w Gdańsku, gdzie jedna z pacjentek – Szwedka – po operacji plastycznej zapadła w śpiączkę, w ubiegłym tygodniu zażądała minister zdrowia Ewa Kopacz.

Kontrolę przeprowadził urząd wojewódzki, jej wyniki trafiły do MZ; swoją prowadzi urząd marszałkowski, który jest organem założycielem dla szpitala. Wyniki tej kontroli mają być przedstawione 24 listopada. Raport Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku 23 listopada trafił do Ministerstwa Zdrowia.

– Jestem zdumiony tym, jak funkcjonuje publiczny szpital, w którym trzeba przestrzegać prawa. Jeżeli zarządzający szpitalem podpisuje umowę na świadczenie usług, co do których nie istnieje jednostka organizacyjna zarejestrowana w urzędzie wojewódzkim, to woła to o pomstę do nieba – powiedział wiceminister zdrowia MarekTwardowski, odnosząc się do raportu.

Dodał, że kontrola wykazała „szereg uchybień”. Jak wyjaśnił, szpital nie miał wpisu w urzędzie wojewódzkim dotyczącego wykonywania zabiegów chirurgii plastycznej, dlatego nie posiadał prawa do świadczenia usług w tym zakresie i podpisywania umów na takie świadczenia.

Pytany o odpowiedzialnych za taką sytuację Marek Twardowski odpowiedział, że minister zdrowia, przy 750 szpitalach funkcjonujących w Polsce, ani prezes NFZ nie odpowiadają za każdą placówkę, ale „odpowiada dyrektor szpitala, menadżer, za swoją jednostkę”.

Zaznaczył, że sprawa PCT jest obecnie w gestii prokuratora i on jest najwłaściwszym organem, by stwierdzić, „czy to był tylko przypadek, jeśli chodzi o tę pacjentkę”.

Wiceminister liczy, że sprawą zajmie się także Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, aby wyjaśnić, jak to jest, że lekarze, którzy posiadają prawo wykonywania zawodu, wykonują zabiegi operacyjne „w oddziale, którego praktycznie nie ma”.

Powiedział, że po tym zdarzeniu resort jest w pełni przekonany, że rządowy projekt ustawy o działalności leczniczej to „wyjście ku uporządkowaniu sytuacji w Polsce”, jeśli chodzi o odpowiedzialność za konkretne placówki lecznicze.

– W tej ustawie dokładnie doprecyzowujemy, kto za wszystko ma odpowiadać. Za szpital musi odpowiadać dyrektor, będący prawdziwym menadżerem – powiedział wicemnister Marek Twardowski.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH