Wezwał TOPR-owców do lawiny. Potem przyznał, że to żart Wezwał TOPR-owców do lawiny. Potem przyznał, że to żart. Fot. Archiwum

W niedzielę rano (26 marca)  ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odebrali telefon od turysty, który wzywał pomocy. "Zostaliśmy zasypani przez lawinę" - twierdził wzywający. Wkrótce okazało się, że to był głupi żart.

Zgłoszenie dotarło do centrali o 5 rano. Mężczyzna tłumaczył, że szedł z kolegą na Rysy, gdy nagle zeszła lawina i porwała jego znajomego. Śnieg miał go wciągać pod lód w okolicach Czarnego Stawu.

TOPR-owców zdziwiło wezwanie. Po pierwsze dlatego, że o tej porze rzadko się zdarza, by ktoś tak wcześnie rano podchodził na Rysy, a po drugie warunki pogodowe nie sprzyjały lawinom. Mimo tych zastrzeżeń zaczęli szykować się na ratunek.

Zanim jednak wyruszyli do akcji zadzwonili ponownie do wzywającego pomocy; wówczas ten przyznał się, że to był tylko żart.

Jan Krzysztof, naczelnik TOPR, zapowiedział, że w poniedziałek (27 marca) zgłosi sprawę na policję.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH