Wciąż nie może ruszyć ponowny proces dr. G. i jego pacjentów

Wciąż nie może ruszyć ponowny proces znanego kardiochirurga dr. Mirosława G. i trójki jego pacjentów, oskarżonych w sprawie przyjmowania oraz wręczania pieniędzy w związku z leczeniem.

W czwartek (26 marca) Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów odroczył rozpoczęcie tego procesu - już po raz drugi - do 29 maja.

W sądzie nie stawiło się dwoje oskarżonych: Jadwiga i Henryk J. - Mają oni ok. 90 lat, są chorzy na serce i nadciśnienie. W aktach jest zaświadczenie od lekarza sądowego o ich złym zdrowiu. - Nie wiem, czy będą mogli się stawić na następny termin - mówił sądowi obrońca Adam Jachowicz.

- Ryzyko operacji na bypassy mojego pacjenta, pana J., było ogromne; to, że on żyje już osiem lat, to cud; z każdym rokiem będzie gorzej - powiedział sądowi dr G. - To dręczenie ludzi - dodał.

Prokurator wniósł o wezwanie obojga na kolejny termin, a gdyby ich zdrowie na to nie pozwalało - o powołanie biegłego, by ustalił, czy mogą oni odpowiadać.

- Jeszcze ten jeden raz odroczymy; jeśli państwo J. znów się nie stawią, będziemy powoływać biegłego - zdecydowała sędzia Iwona Hulko.

W kwietniu ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił uniewinnienie G. oraz kilku jego pacjentów i zwrócił w tym zakresie sprawę sądowi mokotowskiemu. Odsyłając do sądu rejonowego sprawę kopert wręczanych dr. G. w jego gabinecie (wręczający twierdzili, że w kopertach były listy polecające lub dokumenty medyczne), sąd okręgowy wskazał, że jeśli ktoś idzie do lekarza, to zazwyczaj wyniki badań pokazuje na początku wizyty, a nie zostawia ich na odchodnym. Sąd okręgowy nie przesądził, czy doszło do wręczenia korzyści majątkowej, wskazał, że sąd I instancji nie uzasadnił swego stanowiska.

Zarazem sąd wyższej instancji utrzymał skazanie lekarza na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę za 18 zarzutów przyjęcia pieniędzy od pacjentów wykazujących swą wdzięczność.

Sąd okręgowy utrzymał też uniewinnienie G. od mobbingu wobec podwładnych, a także od trzech najpoważniejszych zarzutów korupcyjnych - uzależniania od łapówki przyjęcia pacjenta na oddział lub podjęcia się operacji. Sąd uznał, że nie ma dowodu na to, iż G. oczekiwał łapówki w zamian za czynność medyczną.

Sąd okręgowy rozpoznawał apelację prokuratora (w części dotyczącej zarzutów korupcyjnych, od których dr G. w I instancji został uniewinniony) oraz obrony, dążącej do całkowitego uniewinnienia b. ordynatora kardiochirurgii w szpitalu MSWiA w Warszawie, spektakularnie zatrzymanego przez CBA w lutym 2007 r.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH