Warszawa: tylko kilka Niebieskich Kart z inicjatywy lekarzy i pielęgniarek W Warszawie, w 2014 r. wydano tylko kilka Niebieskich Kart z inicjatywy lekarzy i pielęgniarek. Fot. archiwum

3,5 tys. Niebieskich Kart założono w 2014 roku w Warszawie, tylko kilka z inicjatywy nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek.

- A przecież to oni, mając styczność z dzieckiem, mogą zauważyć ślady przemocy - mówiła przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka Mirosława Kątna.
Komitet Ochrony Praw Dziecka miesięcznie odbiera około 220 sygnałów dotyczących przemocy, najwięcej z nich to zgłoszenia ws. przemocy domowej.

- Przemoc to sprawa nas wszystkich. Nie można tego problemu zamknąć w tzw. czterech ścianach. Musimy reagować - powiedziała Kątna w czasie środowej (2 września) konferencji prasowej.

Joanna Dolińska-Dobek ze stołecznego Biura Pomocy i Projektów Społecznych podkreślała, że z roku na rok odnotowuje się wzrost liczby zakładanych Niebieskich Kart.

- Wzrost nie oznacza jednak, że przemoc narasta, tylko więcej ludzi chce o niej mówić. Oni sami się zgłaszają i to już nie jest żaden wstyd przyznać się, że jest się ofiarą przemocy - mówiła.

Skutkiem przemocy domowej - tłumaczyła psycholog dr Aleksandra Piotrowska - są m.in. zaburzenia snu, brak łaknienia, niska samoocena. - Ludzie, którzy nie mają poczucia własnej wartości sami prowokują innych - pracodawców, partnerów życiowych, dzieci - aby ich poniżali - wyjaśniała.

- Trzeba obalić stereotyp, że tylko w rodzinach patologicznych występuje przemoc. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet w tzw. porządnych rodzinach zdarza się to. Przemocy nie tylko doświadczają dzieci, ale też osoby dorosłe i w podeszłym wieku. Nie tylko kobiety, ale też mężczyźni. Każdy problem ma swoje imię, wiek i płeć - zaznaczała Kątna.

Jak podkreślali w czasie konferencji eksperci, przemoc w rodzinie dotyczy nie tylko bólu fizycznego i psychicznego, ale również utraty zaufania, poczucia niepewności, dezorientacji i strachu. Osoby doświadczające przemocy wciąż niewiele wiedzą na temat przysługujących im praw - mówili.

 Raporty z realizacji procedury NK pokazują wyraźną dysproporcję pomiędzy zaangażowaniem policjantów i pracowników socjalnych a pracowników oświaty i ochrony zdrowia. Ze sprawozdania MPiPS z realizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie za 2012 r. wynika, że na ponad 63,8 tys. procedur policja wszczęła 50,2 tys., pomoc społeczna - 10,2 tys., zaś przedstawiciele ochrony zdrowia - 491, a oświaty - ponad 1,4 tys.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH