Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 04-09-2018 19:00

Warszawa: pozew ws. odmowy leczenia medyczną marihuaną

Dziewczynce cierpiącej na padaczkę lekooporną w jednej z warszawskich placówek odmówiono leczenia medyczną marihuaną. Dziecko zmarło, a matka pozwała lecznicę oraz lekarza. Domaga się 150 tys. zł na cel społeczny.

Fot. archiwum

Sprawa prowadzona jest w ramach Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Córka powódki urodziła się w 2012 r. Zdiagnozowano u niej padaczkę lekooporną. Liczba napadów epileptycznych zdarzała się nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Kobieta zaczęła więc podawać córce preparat zawierający kannabinoid, dostępny w legalnej sprzedaży w Polsce. Liczba ataków padaczki spadła, ale nadal występowały.

W 2015 r. lekarz z jednej z warszawskich placówek medycznych zalecił stosowanie preparatów Bediol i Bedica zawierających THC, które nie były dostępne w Polsce i musiały być sprowadzane z Holandii w ramach tzw. procedury importu docelowego. Zanim lekarz zdążył wystawić zapotrzebowanie, został odsunięty przez szpital od leczenia pacjentów i zwolniony (jak później orzekł sąd pracy, bezprawnie).

Nowy lekarz odmówił stosowania leczenia z wykorzystaniem leków Bediol i Bedica - opisuje "Rzeczpospolita". Dziecko w 2016 r., zmarło wskutek silnego ataku padaczkowego.

W pozwie kobieta wskazuje, m.in., że odmowa leczenia z wykorzystaniem leków Bediol i Bedica była bezprawna i niezgodna ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej. Jako zadośćuczynienie żąda 150 tys. na fundację zajmującą się promowaniem leczenia medyczną marihuaną, którą założyła po śmierci córki.

Więcej: www.rp.pl