Okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej uznał, że podczas ratowania szermierza, który został ranny podczas treningu, nie popełniono błędów.

Jak podaje Życie Warszawy, 18-letni szermierz został raniony szpadą podczas treningu. Karetka przewiozła go do Szpitala Bielańskiego. Tam lekarze uznali, że ranny powinien trafić do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc.

Nie zdołano go jednak przewieźć, gdyż jego stan zaczął się pogarszać. Mężczyzna zmarł. Prokuratora prowadzi dwa postępowania. Jedno z nich dotyczy akcji ratowniczej. Postępowanie to jest zawieszone do połowy kwietnia 2011 r. Tak długo prokuratorzy muszą czekać na opinię biegłego.

Tymczasem okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej nie dopatrzył się błędów w działaniu lekarzy i umorzył swoje postępowanie. Decyzję zaskarżyli rodzice zmarłego. Uważają, że postępowanie powinno być prowadzone do czasu, aż śledczy zrobią swoje ustalenia.

Według Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy rzecznik okręgowy mógł umorzyć postępowanie, gdyż badał tylko czy wszystkie procedury zostały wykonane.

Więcej: www.zyciewarszawy.pl
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH