Warszawa: lekarze nieprawomocnie skazani za korupcję; pomagali przestępcom Fot. Fotolia

Wyroki pozbawienia wolności, kary w zawieszeniu, grzywny i nakazy "świadczeń pieniężnych" usłyszało 18 osób - w tym kilkoro lekarzy - za korupcję i fałszowanie dokumentacji medycznej, co umożliwiało odraczanie kar przestępcom.

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nieprawomocny wyrok w pierwszym z wątków wielkiego śledztwa korupcyjnego Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi.

Śledztwo dotyczy przyjmowania i wręczania łapówek, płatnej protekcji i poświadczania nieprawdy w dokumentacji medycznej. Na jej podstawie sądy decydowały o odraczaniu wykonania kar lub nieosadzaniu w aresztach osób podejrzanych o popełnienie przestępstw, w tym gangsterów z grup wołomińskiej i pruszkowskiej.

Akt oskarżenia w tym wątku trafił do sądu w 2012 r. 28 oskarżonym postawiono w nim łącznie 69 zarzutów z lat 2002-2007 - groziło za to do 10 lat więzienia. Część podsądnych dobrowolnie poddało się już wcześniej karze więzienia w zawieszeniu; były też zakazy wykonywania zawodu.

W środę (17 czerwca) SO uznał winę wszystkich pozostałych 18 oskarżonych. Tylko sprawy trojga lekarzy uznał za "wypadki mniejszej wagi" - sprawy dwojga warunkowo umorzył, przy stwierdzeniu winy, ale z nakazem grzywien lub świadczeń pieniężnych; trzeciego ukarał 30 tys. zł grzywny.

Zarzuty opierają się głównie na zeznaniach świadka koronnego Konrada T., skruszonego przestępcy, który obracał się kilka lat w stołecznym światku prawniczym i za pieniądze załatwiał fikcyjne zwolnienia lekarskie.

Radiolog Andrzej P. ze stołecznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii usłyszał wyrok skazujący go na 4 lata pozbawienia wolności i kilkunastotysięczną grzywnę za to, że za łapówki po 500 zł wystawiał przestępcom fałszywe opisy po badaniach rezonansem magnetycznym.

Lekarka Maria Ż.-L, która wystawiała "lewe" zwolnienia otrzymała wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu i 30 tys. zł grzywny. SO uznał, że "nie działała w celu korzyści osobistej". Przez 5 lat nie będzie mogła być lekarzem sądowym. Prokurator zarzucił jej, że "wystawiała to, czego chciał T., choć pacjent się nie pojawiał". Wniósł o uznanie jej winy tylko za "poświadczenie nieprawdy", bo nie żądała od T. pieniędzy.

Lekarka Jolanta B.-Ch. otrzymała wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i 10 tys. zł grzywny za rady dla przestępcy, jak ma symulować chorobę kręgosłupa aby uniknąć kary.

Psychiatrę Tomasza K. skazano na karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu i 20 tys. zł grzywny, bo za tysiąc zł doradził przestępcy, jak symulować chorobę psychiczną, a potem wystawił mu fałszywą opinię.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH