Warszawa: kradzieże w szpitalach nie ustają

Choremu na mukowiscydozę 16-letniemu Szymonowi skradziono ze szpitalnej sali w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie laptop o wartości 4 tys. zł.

Chłopiec zgłosił się do lecznicy, aby poddać się dożylnej antybiotykoterapii. Z powodu weekendu na oddziale leżało niewielu pacjentów - był sam w czteroosobowej sali. Na korytarzu dyżurowały pielęgniarki. Wystarczyła półgodzinna nieobecność. Leżący w plecaku pod łóżkiem laptop zniknął - informuje Gazeta Wyborcza.

O zniknięciu sprzętu Szymon natychmiast powiadomił personel oddziału. Jednak pielęgniarki nie zauważyły nikogo podejrzanego na korytarzu. Podobnie ochroniarze pilnujący wejścia do Instytutu.

W sprawie kradzieży policja wszczęła postępowanie. W Instytucie Matki i Dziecka zniknięcie laptopa nie było pierwszym tego rodzaju wydarzeniem. W 2012 r. odnotowano cztery kradzieże, w tym roku były już trzy inne, podobne przypadki. Za każdym razem łupem złodziei (lub złodzieja) padały pieniądze, portfele z gotówką i dokumentami, ale także telefony, tablety i laptopy. Sprawców dotychczas nie wykryto.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH