Pracownicy socjalni mają prawo do robienia wywiadu środowiskowego u chorego, który kończy hospitalizację.
Szpitale zmagają się problemem nie odbierania przez rodziny osób starszych, które zakończyły hospitalizację.
Aż co dziesiąty wyleczony pacjent nie opuszcza szpitala w woj. łódzkim. Na oddziale gruźlicy i chorób płuc szpitala w Rawie Mazowieckiej odsetek ten sięga 20 proc. Rodziny nie odbierają najczęściej osób starszych i przewlekłe chorych, wymagających całodobowej opieki – pisze Dziennik Łódzki.
Rodziny nie przyjeżdżają po tych chorych ponieważ w szpitalu pacjenci ci mają wikt i opierunek, a z emerytury korzystają wtedy bliscy. Kiedy starsza osoba trafi do domu pomocy społecznej, wówczas ta placówka korzysta z emerytury swojego pensjonariusza.
Dla szpitali pacjenci pozostający na oddziałach już po zakończeniu terapii, to spory problem, ponieważ NFZ – co zrozumiałe – płaci tylko za ich leczenie.
Żeby unikać takich problemów Szpital Wolski w Warszawie zatrudnił specjalnie dwóch pracowników socjalnych. Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Barbara Udrycka, rzecznik placówki, było to trafienie w dziesiątkę.
– Nie mamy już tego problemu. Pracownicy socjalni mają prawo do robienia wywiadu środowiskowego u chorego, który kończy hospitalizację, a musi mieć zapewnioną opiekę. W razie potrzeby dokonują wszelkich formalności związanych z umieszczeniem chorego w zakładzie opiekuńczym – tłumaczy rzecznik.
Ci sami pracownicy, jak dodaje Barbara Udrycka, zajmują się również wszelkimi formalnościami dotyczącymi osób nieubezpieczonych, które trafiają do szpitala. – Dzięki ich sprawnemu działaniu, w ostatnim czasie nie mamy też problemu z brakiem płatności za osoby nieubezpieczone – dodaje rzecznik.
Czytaj więcej: podrzucanie starszych osób do szpitali | ludzie starsi | Szpital Wolski w Warszawie | Barbara Udrycka | Szpital w Rawie Mazowieckiej
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka