Warszawa: dr G. nie przyznaje się do spowodowania śmierci pacjenta

Znany kardiochirurg Mirosław G. nie przyznaje się do zarzutu nieumyślnego spowodowanie śmierci pacjenta przez pozostawienie gazika w jego sercu - za co grozi mu do pięciu lat więzienia. Prokuratura zapowiada akt oskarżenia wobec G.

8 czerwca Mirosław G. - który nie ma ustanowionego obrońcy - stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, która niedawno postawiła mu dwa zarzuty dotyczące błędu w czasie operacji wstawienia zastawki w 2006 roku Florianowi M.

Zarzuty postawiono po tym, jak w kwietniu br. do prokuratury wpłynęła nowa opinia specjalisty z Austrii. Jeden zarzut dotyczy nieumyślnego i bezpośredniego narażenia pacjenta na utratę życia (za co grozi do roku więzienia), a drugi - nieumyślnego spowodowania jego śmierci.

Zarzut dotyczy faktu, że mimo informacji od pielęgniarki o możliwości pozostawienia w komorze serca części gazika, G. nie podjął działań w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do "dysfunkcji zastawki" i śmierci pacjenta (po tygodniu gazik wyjęto, a M. zmarł po trzech miesiącach).

Jak powiedział prok. Dariusz Ślepokura, G. w środę ponownie nie ustosunkował się do zarzutów, odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Obecnie zaczął zapoznawać się on z aktami sprawy, na co ma czas do piątku. - Potem prokurator przygotuje akt oskarżenia - podał Ślepokura. Podkreślił, że prokuratura nie planuje już żadnych czynności w sprawie.

Prokurator przyznał, że G. złożył wnioski dowodowe - m.in. o uzupełnienie dokumentacji medycznej i odtajnienie materiałów sprawy, do czego ustosunkuje się prokurator. Sprawa Floriana M. była jednym z czterech przypadków, w których warszawska prokuratura pierwotnie postawiła dr. G. zarzuty narażenia pacjentów na utratę życia.

W maju 2008 roku te wątki sprawy umorzono. Rodzina M. zaskarżyła umorzenie do sądu, ale sąd okręgowy utrzymał tę decyzję. W 2009 roku Sąd Najwyższy uwzględnił kasację i nakazał sądowi powtórne rozpatrzenie zażalenia pełnomocnika rodziny M. na umorzenie sprawy. W lutym 2010 roku warszawski sąd rejonowy nakazał ponowne śledztwo.

Pełnomocnik rodziny pacjenta, mec. Rafał Rogalski poinformował, że wobec fiaska pertraktacji ugodowych ze stołecznym szpitalem MSWiA, przygotowuje w imieniu rodziny M. pozew wobec szpitala, w którym zażąda od niego 250 tys. zł odszkodowania za jego śmierć.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH