Warszawa: Mirosław G. przesłuchiwany w prokuraturze

Znany kardiochirurg Mirosław G. broni się przed kolejnymi zarzutami, które postawiła mu warszawska prokuratura. Lekarz nie przyznaje się do winy.

3 czerwca prokurator postawił lekarzowi kolejne zarzuty. Wtedy Mirosław G. nie zdecydował się złożyć wyjaśnień. Na jego prośbę do przesłuchania doszło w środę (8 czerwca) - podaje RMF FM.

Jak informowaliśmy zarzuty postawiła lekarzowi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. - Zarzuty postawiono po tym, jak w kwietniu br. wpłynęła nowa opinia specjalisty z Austrii - mówił prokurator Dariusz Ślepokura.

Jeden zarzut dotyczy nieumyślnego i bezpośredniego narażenia pacjenta na utratę życia (za co grozi do roku więzienia), a drugi - nieumyślnego spowodowania jego śmierci.

Przypomnijmy, że prokuratorzy zamówili kilka opinii biegłych z zagranicy. Większość z nich była dla polskiego kardiochirurga pozytywna, jednak ostatnia opinia okazała się druzgocąca. Dlatego też prokuratorzy zdecydowali się postawić mu dwa zarzuty.

Dariusz Ślepokura podał, że mimo informacji od pielęgniarki-instrumentariuszki o możliwości pozostawienia w komorze serca części gazika, G. nie podjął żadnych działań w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do "dysfunkcji zastawki"; po tygodniu gazik wyjęto, ale pacjent po trzech miesiącach zmarł. Lekarzowi grozi za to do pięciu lat więzienia.

Mirosław G. zaczął składać zeznania o godz. 10.00 (8 czerwca). Jest w towarzystwie adwokata rodziny pokrzywdzonego, Rafała Rogalskiego. Według ustaleń RMF FM, kardiochirurg nie przyzna się do winy, powoła się na wcześniej wykonane ekspertyzy oraz swoje doświadczenie - zrobił kilkaset operacji na otwartym sercu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH