WSA: zapis o ochronie życia w statucie szpitala - nie na miejscu

Wojewoda mazowiecki słusznie unieważnił uchwałę rady powiatu wołomińskiego, która wpisała w statut swego szpitala powiatowego zasadę "bezwzględnej ochrony życia" - orzekł w czwartek (4 grudnia) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.


Pod koniec czerwca wołomińska rada powiatu uchwaliła zmianę w statucie szpitala, dodając do niego paragraf: "Szpital Powiatowy w swojej działalności kieruje się bezwzględnie zasadą ochrony życia ludzkiego".

Miesiąc później wojewoda Jacek Kozłowski - w ramach tzw. rozstrzygnięcia nadzorczego - unieważnił tę decyzję wskazując, że powiat wykroczył poza swe uprawnienia regulując w statucie kwestie uregulowane już w ustawach: konstytucji, ustawie o działalności leczniczej, o zawodzie lekarza oraz ustawie antyaborcyjnej. 

Tak sprawa trafiła do WSA, gdzie skargę na decyzję wojewody złożył starosta wołomińskiego powiatu. - Uważamy, że uchwała rady powiatu nie naruszała prawa, a rozstrzygnięcie wojewody opiera się na domysłach i nadinterpretacji - mówiła mec. Anna Kłosowska, radca prawny starostwa. 

- To nie domysły, bo wojewoda w swej decyzji wskazał konkretne przepisy prawa - mówił pełnomocnik wojewody, radca prawny Jan Jędrychowski wnosząc o oddalenie przez sąd skargi powiatu. 

Na poparcie swych słów prawnik przypomniał o uchwale wydanej w 2006 r. przez sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, który rozstrzygnął wtedy, że ten, kto nie zapewnił kobiecie w ciąży będącej skutkiem gwałtu możliwości dokonania legalnej aborcji, ponosi koszty utrzymania dziecka. 

- W takiej sytuacji to ja będę takie dziecko utrzymywał, albo znajdę rodzinę w powiecie - zapewniał po rozprawie starosta wołomiński Piotr Uściński. 

WSA po naradzie oddalił skargę powiatu wołomińskiego przyznając rację wojewodzie. Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia WSA Bogusław Cieśla przesądzający w sprawie jest zapis ustawy o działalności leczniczej, która pozwala organowi założycielskiemu szpitala (w tym przypadku - powiatowi) uchwalić statut takiej jednostki i uregulować w nim strukturę czy zakres świadczeń, ale statut szpitala nie jest miejscem na zapisy o ochronie życia. 

- Wskazane przez wojewodę w jego decyzji Konstytucja RP i ustawy to akty prawne najwyższej rangi i to tam reguluje się kwestie ochrony życia oraz dopuszczalności usuwania ciąży w określonych wypadkach. Nie można tak doniosłych kwestii zapisywać w aktach tak niskiej rangi jak statut szpitala - wyjaśniał sędzia Cieśla. 

Wyrok WSA jest nieprawomocny i można się od niego odwołać składając kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uściński już to zapowiedział. Jego zdaniem, w sprawie od początku chodzi o to, że zdaniem wojewody prawo do aborcji jest legalne, a zdaniem rady powiatu - nie. 

- Jeśli kasacja w NSA okaże się nieskuteczna - pójdziemy do Trybunału Konstytucyjnego, bo naszym zdaniem możliwości usuwania ciąży są sprzeczne z naszą konstytucją, w której jest zapisana bezwzględna ochrona życia - mówił dziennikarzom starosta.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH