W sieci kwitnie handel lewymi zwolnieniami lekarskimi Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

W internecie można kupić lewe zwolnienia lekarskie. Fałszerze je drukują, sami wyrabiają sobie pieczątki, a dane lekarzy wyszukują w internecie - informuje Dziennika Bałtycki.

Reporterzy Dziennika Bałtyckiego kupili przez internet fałszywe zwolnienie od „doktora Wieśka” i pokazali je prawnikowi.

- Wygląda jak prawdziwe. Niejeden pracownik kadr nie poznałby, że to falsyfikat. Chociaż papier, na którym został wydrukowany, może budzić podejrzenia. Jest trochę grubszy niż oryginalny. Widać, że oszust zainwestował w dobrą drukarkę - mówi Tomasz Morawski, prawnik z kancelarii Morawski i Partnerzy.

Ważna jest też pieczątka. O jej zaginięciu czy kradzieży i wyrobieniu nowej lekarz musi poinformować m.in. ZUS. W przypadku opisywanym przez Dziennik Bałtycki fałszerz prawdopodobnie posłużył się danymi lekarki, które znalazł w sieci.

Jej nazwisko i numer prawa wykonywania zawodu znajdują się na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej. Sprzedawca mógł bez trudu zamówić pieczątkę, podając te informacje.

Więcej: www.dziennikbaltycki.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH