Restrykcyjna ustawa regulująca zapłodnienie in vitro nie tylko zmniejszy skuteczność leczenia niepłodności, ale także zwiększy jego koszty - przekonywali uczestnicy konferencji na temat in vitro, która odbyła się w czwartek (17 września) w Warszawie.

Pobieranie i zapładnianie wielu komórek, diagnostyka preimplantacyjna, ścisły nadzór nad ośrodkami zajmującymi się leczeniem niepłodności – te zapisy, zdaniem ekspertów, powinny znaleźć się w ustawie o in vitro.

Konferencję „Regulacje prawne in vitro w Polsce w świetle włoskich doświadczeń” zorganizowały Stowarzyszenie na Rzecz Leczenie Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”, Sekcja Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu.

Prof. Emanuela Turillazzi z Uniwersytetu Medycznego w Foggi we Włoszech przedstawiła skutki restrykcyjnej ustawy regulującej kwestie dotyczące in vitro, która od 2004 r. obowiązuje we Włoszech. Ustawa wprowadziła długą i szczegółową listę ograniczeń: przeprowadzenie in vitro jest dozwolone jedynie w celu rozwiązania problemów rozrodczych powstałych wskutek bezpłodności lub niepłodności, dostęp do technik rozrodu wspomaganego mają tylko dla osoby w wieku rozrodczym, przeciwnych płci, małżeństwa lub konkubinaty.

Ponadto we Włoszech nie można przeprowadzać zapłodnienia in vitro po śmierci z jednego rodziców, zakazany jest jakikolwiek udział osób trzecich (dawstwo komórek). Ma to olbrzymie znaczenie, ponieważ – jak podkreśliła prof. Turillazzi – we Włoszech około 20 proc. par, które chcą skorzystać z technik rozrodu wspomaganego, ma szansę na prokreację jedynie przy użyciu gamet pochodzących od dawcy.

– Restrykcyjne prawo włoskie zmusza niepłodne pary do leczenia w innych krajach. Powoduje to upowszechnienie się zjawiska „turystyki reprodukcyjnej” – mówiła prof. Turillazzi.

W myśl obowiązującej we Włoszech ustawy można utworzyć maksymalnie trzy zarodki, które muszą być wszczepione łącznie w jednym pojedynczym cyklu. Implantacja może być opóźniona, jeżeli stan zdrowia kobiety mógłby zmniejszyć skuteczność procesu zapłodnienia, w takiej sytuacji embriony wyjątkowo mogą być mrożone.

Ustawa zakazuje także stosowania diagnostyki preimplantacyjnej co – jak zaznaczyła prof. Turillazzi – prowadzi do paradoksalnej sytuacji, ponieważ we Włoszech dozwolona jest aborcja z powodu poważnych wad płodu, więc kobieta zmuszona jest przyjąć embrion, który może być uszkodzony, ale potem ma prawo usunąć ciążę. Niektóre zapisy ustawy zostały zakwestionowane przez Sąd Konstytucyjny, ustawa jest też systematycznie podważana przez wyroki sądów, do których odwołują się konkretne pary.

Według danych włoskiego resortu zdrowia z 2007 r., nowa regulacja spowodowała spadek skuteczności in vitro (z 24,8 proc. do 21,2 proc.), wzrost ciąż mnogich (z 22,7 proc. do 24,3 proc.), zwiększenie przypadków patologicznych – samoistnych poronień, obumarć płodu wewnątrz macicy, ciąż ekotopowych (z 23,4 proc. do 26,4 proc.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH