- W Polsce nie ma publicznego programu leczenia schorzeń spowodowanych przez złe leczenie. Poszkodowanych, którzy domagają się pomocy, odsyła się do sądów, by tam dowodzili popełnionego błędu lekarskiego - powiedział dziś (12. 02) podczas konferencji prasowej Adam Sandauer, przewodniczący Stowarzyszenia Primum Non Nocere.

Sandauer stwierdził, że przy obowiązujących zasadach dowodzenia popełnienia przez lekarza błędu i postępowaniach sądowych trwających wiele lat, pozwy są często oddalane przez sądy, ponieważ powodowi nie udaje się udowodnić związku przyczynowego pomiędzy niewłaściwym leczeniem a powstaniem szkody.

Primum Non Nocere postuluje w związku z tym, aby wprowadzić zmiany w postępowaniu sądowym i nałożyć na obie strony obowiązek przeprowadzenia postępowania dowodowego.

– Po udowodnieniu przez poszkodowanego pojawienia się szkody, pacjent powinien udowodnić, iż naruszono procedury medyczne, zaś pozwany lekarz lub szpital powinni starać się udowodnić, iż procedur nie naruszono, a szkoda powstała w wyniku komplikacji – wyjaśnia Sandauer.

W jego ocenie problemem są także koszty sądowe, którymi skarżący obciążany jest, gdy pozew zostaje oddalony. Koszty powinny być zasądzane tylko po udowodnieniu, że błąd lekarski nie został popełniony, zaś pozew jest pomówieniem.

– Skandaliczne jest zasądzanie kosztów sądowych od ciężko chorych ludzi – mówi Adam Sandauer. – Narusza to rekomendacje Rady Europy, w myśl których tego typu postępowania powinny być prowadzone bezpłatnie.

Primum Non Nocere przedstawiło również wyniki analizy ok. 650 skarg poszkodowanych, zgłaszających się do stowarzyszenia. 37 proc. skarg dotyczy porodów, 24 proc. zakażeń wewnątrzszpitalnych, 9 proc. zbagatelizowanych objawów rozpoczynającego się zawału mięśnia sercowego, 8 proc. uszkodzenia nerwów krtaniowych po operacji tarczycy, 5 proc. pozostawienia ciała obcego po zabiegu chirurgicznym, a 4 proc. uszkodzenia stawów żuchwowo-skroniowych w wyniku złej protetyki stomatologicznej.

W opinii Sandauera, podjęcie radykalnych działań dla poprawy bezpieczeństwa świadczeń medycznych tylko w tych sześciu dziedzinach może zmniejszyć znacząco problem błędów lekarskich. Podkreślił przy tym, że musi jak najszybciej powstać instytucja Rzecznika Praw Pacjenta.

- Przy 20-30 tysiącach błędów i wypadków medycznych w Polsce rocznie biuro stowarzyszenia może nie dać rady" – powiedział.

Sandauer zapowiedział ponadto, że na przełomie marca i kwietnia zwołany zostanie kongres, na którym złoży rezygnację z kierowania Stowarzyszeniem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH