Brak nowoczesnych rozwiązań prawnych dotyczących zapłodnienia in vitro prowadzi do patologii.

Jak podaje dziennik Polska, w kraju zupełnie legalnie można kupić sobie dziecko. A dokładniej usługi kobiety, tzw. surogatki, która za 30 do 60 tys. zł zgodzi się na wynajęcie swojego brzucha na 9 miesięcy.

Za specjalną dopłatą surogatkę można nawet zamknąć w mieszkaniu i nadzorować przebieg ciąży. Po urodzeniu się dziecka kobieta ma zrzec się praw do niego.

Klienci stają się rodzicami. Wszystko odbywa się na podstawie umów cywilnych między stronami, które nie mają żadnego oparcia w przepisach prawa rodzinnego - pisze Polska. Problem zapłodnienia in vitro matek zastępczych jest bowiem w kraju kompletnie nieuregulowany.

- A to znaczy, że co nie jest zakazane, jest dopuszczalne - odpowiada Eleonora Zielińska, prof. prawa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Autorzy nowelizacji kodeksu rodzinnego, którą do Sejmu skierował rząd, problemu surogatek w ogóle nie zauważają.

Kandydatki na surogatki zgłaszają się z całej Polski. Trafiają z ogłoszenia. Na umowę-zlecenie zatrudniają je firmy wyspecjalizowane w kojarzeniu  rodziców i surogatek. Kobiet gotowych wynająć brzuch jest kilkaset. Są wśród nich mężatki, panny, rozwódki. Często mają już swoje dzieci, niektóre dwoje, jedna - sześcioro. Ich dane osobowe, jak i wyniki wszystkich potrzebnych do in vitro badań są w teczkach. Gdy już dojdzie do wyboru kandydatki na nosicielkę dziecka, przyszli rodzice już bez pośredniczki negocjują cenę i podpisują umowę.

Zazwyczaj dziewczyny żądają od 30 do 60 tys. zł za ciążę, ale biura pośredniczące w takiej transakcji nie pobierają tej opłaty, bo byłby to proceder nielegalny. Należność genetyczni rodzice płacą bezpośrednio matce zastępczej.

- Gdyby para przyznała się do tego przed sądem, mogłaby zostać oskarżona o handel dziećmi - mówi Eleonora Zielińska, profesor prawa z UW. Grożą za to co najmniej trzy lata pozbawienia wolności, Dlatego w umowie zapisane jest, że po prostu genetyczni rodzice przyszłego dziecka pomagąją finansowo kobiecie, płacą za jej utrzymanie w czasie ciąży, czyli kolejne wizyty u lekarza, wyżywienie czy opiekę po porodzie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH