Uwaga, złodziej! W szpitalach też kradną W szpitalach też kradną! Fot. PTWP

W ciągu dnia do szpitala pod byle pretekstem może wejść każdy człowiek z ulicy, także złodzieje. Bezczelnie wykorzystują chwilową nieobecność chorych kradnąc pozostawione w szafkach portfele, telefony komórkowe; myszkują w lekarskich gabinetach. Ale wzajemnie okradają się i pacjenci.

Chyba nie ma szpitala, w którym nie pojawiłby się złodziej. Usiłują wykorzystać nieuwagę personelu i pacjentów oraz specyfikę miejsca, licząc na szybki i łatwy łup. To raczej nowe zjawisko, a przynajmniej nie występujące kiedyś tak powszechnie.

Jak złodziej z doktorem
Lekarz ze Szpitala Wojewódzkiego w Sieradzu zastał w swoim gabinecie, po kilkuminutowej nieobecności, złodzieja przeglądającego zawartość jego torby. Było w niej kilkaset złotych, laptop, iPod, pieczątki lekarskie i dokumenty. Zdezorientowany mężczyzna na pytanie lekarza, co robi w jego gabinecie, odpowiedział, że przyszedł po pozwolenie na sprzedaż miodu na oddziale. 49-latek został zatrzymany przez policję. Miał w torbie dwa cudze dowody osobiste.

Lekarze i personel oddziału ginekologiczno-położniczego SPZOZ w Węgrowie złapali na gorącym uczynku złodzieja, który usiłował okraść gabinet lekarski. Mężczyzna w ataku złości zdemolował całe pomieszczenie, okazał się poszukiwanym w całym kraju przestępcą.

Szpitale zabezpieczają się, jak mogą przed złodziejami. Montują kamery monitoringu, rozwieszają na korytarzach ulotki ostrzegające pacjentów przed złodziejami, współpracują z policją, wynajmują ochroniarzy.

W Częstochowie policji znanych jest przynajmniej kilku szpitalnych złodziei, usłyszeli zarzuty. - Wspieramy dyrekcję częstochowskich szpitali w zakresie działań profilaktycznych, zapobiegającym kradzieżom szpitalnym - informuje podinsp. Joanna Lazar, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Na serwisanta
Szpitalny personel informuje pacjentów w izbie przyjęć, by wchodząc na oddział pozostawiali wartościowe rzeczy w depozycie. - Mogą także wychodząc na zabieg poprosić oddziałową, żeby przechowała telefon, czy portfel w dyżurce - mówi jedna z pielęgniarek.

Jak potwierdza podinsp. Lazar, ze szpitalnych szafek znajdujących się przy łóżkach pacjentów giną najczęściej telefony komórkowe, portfele z dokumentami, zegarki i inne wartościowe przedmioty.

- Złodzieje okradają chorych, gdy ci śpią lub wychodzą na chwilę do toalety, czy na zabieg i pozostawiają wartościowe przedmioty bez nadzoru - dodaje.

Zaznacza: - Złodzieje bywają bezczelni. Niedawno mężczyzna podający się za krewnego pacjenta, który był po zabiegu i nie wybudził się jeszcze po narkozie okradł go na oczach innych chorych. Opróżnił jego szafkę.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH