Uwaga na oszustów: naciągają na "medyczne" urządzenia

Przedstawiciele firmy "medycznej" twierdzili, że urządzenie, które leczy wiele schorzeń, można wziąć na próbę. Trzeba jednak pokwitować odbiór. Kobieta podpisała dokument, a kilka dni później okazało się, że była to umowa kredytowa.

Emerytka musi teraz spłacić ponad 4 tys. zł. Sprawę wyjaśnia prokuratura w Sejnach.

Przedstawiciele firmy "medycznej” zorganizowali spotkanie, podczas którego oferowali bezpłatne badania oraz możliwość zakupu bioharmonizera, urządzenia, które leczy na podczerwień.

Zapewniali, że przed zakupem istnieje możliwość wzięcia urządzenia na próbę. Jak się nie spodoba, klient mógł oddać go po trzech tygodniach, bez konsekwencji finansowych. Wcześniej trzeba było jedynie "pokwitować" odbiór urządzenia.

Zwabiona ofertą emerytka podpisała dokument. Kilka dni później otrzymała informację z banku, że właśnie zaciągnęła kredyt na 4 tys. zł.

Kobieta doszła do wniosku, że urządzenie nie jest aż tyle warte. Postanowiła więc skorzystać z możliwości zwrotu bioharmonizera. Odesłała go na adres firmy, ale przesyłka wróciła. Próbowała też zerwać umowę kredytową, ale bez powodzenia. Pracownicy banku poinformowali, że została ona zawarta za pośrednictwem sprzedającej urządzenia firmy.

Kobieta złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Więcej: http://www.wspolczesna.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH