Uwaga, agresywny pacjent!

  • Dziennik/Rynek Zdrowia
  • 20-04-2009 13:11

40 procent lekarzy doświadczyło agresji ze strony pacjentów. Takie przypadki zdarzają się najczęściej w szpitalach, na izbach przyjęć i w przychodniach rodzinnych - alarmuje Naczelna Izba Lekarska i domaga się, by służby medyczne były prawnie chronione, podobnie jak funkcjonariusze publiczni.

Obecnie w grupie chronionej są tylko lekarze udzielający pomocy doraźnej, wykonujący funkcje administracyjne i dysponujący środkami publicznymi. Jeśli pomysł Naczelnej Izby Lekarskiej wejdzie w życie wówczas pracownicy służby zdrowia otrzymają nowe przywileje.

Zgodnie z kodeksem karnym, za znieważenie funkcjonariusza grozi do roku, a za naruszenie nietykalności cielesnej do trzech lat pozbawienia wolności. Wówczas też prokuratura prowadzi postępowanie z urzędu. Teraz za te same czyny grozi kara grzywny lub rok więzienia. Najczęściej jednak, jeśli nawet sprawa o znieważenie lekarza trafia do sądu, ten ją umarza ze względu na niską szkodliwość czynu.

Tomasz Korkosz - rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie uważa, że gdyby pacjenci mieli świadomość, że obrażają funkcjonariusza publicznego, takich sytuacji byłoby mniej.

W środowisku medyków zdania na temat wpisania zawodu lekarza na listę funkcjonariuszy publicznych są podzielone.

Leszek Bonna - dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach twierdzi, że przypadki agresji są bardzo częste, szczególnie w przypadku ratownictwa medycznego i uważa w związku z tym, że cały personel ratownictwa medycznego powinien być prawnie chroniony.

Jerzy Karpiński - pomorski lekarz wojewódzki jest ostrożny w sądach. W jego opinii nie wszystkie środowiska lekarskie spotykają się z agresją. W wielu sytuacjach wystarczy po prostu sprawnie działająca ochrona. Szpital – jak wyjaśnia Karpiński, jako szczególne miejsce, wymaga specjalnej ochrony. Poddaje przy tym w wątpliwość przekonanie części środowiska, że lekarzom łatwiej będzie się ochronić, gdy zyskają status funkcjonariusza.

Na razie placówki medyczne bronią personelu przed wyzwiskami i przemocą fizyczną zatrudniając firmy ochroniarskie i instalując system monitorowania na szpitalnych korytarzach, klatkach schodowych, w izbach przyjęć i w SOR. Taką formę ochrony stosuje większość szpitali w Polsce.

a dlaczego nie śmieciarz i babcia klozetowa ??
  • 2009-04-21
  • 21:48:01
  • ~Mycha
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Odwiedź nasze
pozostałe portale:
wnp.pl portalspozywczy.pl dlahandlu.pl rynekaptek.pl portalsamorzadowy.pl nasze-zyski.pl
Inne
wydawnictwa:
nowy przemysł rynek spożywczy
Copyright by Rynek Zdrowia