Niezadowlony jak... pacjent
Pani rzecznik liczy się z tym, że problem agresji i roszczeniowości będzie narastał. – Jeżeli nic się nie zmieni w planach NFZ, to w przyszłym roku będzie znacznie utrudniony dostęp do planowych zabiegów szpitalnych oraz do specjalistów w ramach opieki ambulatoryjnej – mówi Katarzyna Turek-Fornelska. I prognozuje wzrost agresji wobec białego personelu: – Pacjent, któremu z powodu okrojonego kontraktu odmówi się konsultacji w rozsądnym terminie, nie będzie wyrażał swojego niezadowolenia przed urzędnikami Funduszu, ale przed personelem placówki, która nie zapewni mu świadczenia.
W podobnym tonie wypowiada się prof. Jacek Klawe podając przykłady z życia wzięte: – Pacjent nie nadąża za zmianami, które przynosi reorganizacja. Nie wie, np. gdzie się zgłosić z dolegliwościami. Zamiast do lekarza pierwszego kontaktu lub całodobowej opieki, trafia na izbę przyjęć. Zespół jest zajęty pilnymi przypadkami, więc pacjent musi czekać. Czeka i rośnie w nim agresja, a wtedy w ruch idą pięści, narzędzia medyczne, które akurat są pod ręką, a nawet broń palna.
W coraz większej liczbie szpitali bezpieczeństwa personelu zaczynają strzec kamery i ochroniarze. Wygląda na to, że ochroniarski mundur wzbudza dzisiaj większy respekt w szpitalu niż biały lekarski kitel.
Czytaj więcej: agresja pacjentów | pobicia lekarzy
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka