Teraz pacjent będzie nie świadkiem, lecz stroną w postępowaniu...
Wprowadzona w życie 1 stycznia ustawa o izbach lekarskich zwiększyła wachlarz możliwych kar wobec lekarzy.
Dr Grzegorz Krzyżanowski, wiceprzewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi przyznaje, że takie zmiany są niezmiernie istotne, bowiem wprowadzają możliwość karania finansowego. Sąd lekarski może zakazać także pełnienia funkcji kierowniczych w placówkach służby zdrowia przez okres do pięciu lat. Może też ograniczyć lub zawiesić prawo wykonywania zawodu.
Według Joanny Romanowskiej-Krawentek, kierowniczki kancelarii rzecznika odpowiedzialności zawodowej i Okręgowego Sądu Lekarskiego w Łodzi, nowe prawo zmienia przede wszystkim pozycję pacjenta w postępowaniu przed sądem lekarskim.
Zmiany wprowadziły dwuinstancyjność i możliwość odwołania się od orzeczeń sądów lekarskich do sądu powszechnego. Co ważne, pacjent będzie nie świadkiem, a stroną w postępowaniu. To z kolei skutkuje tym, że będzie mógł powoływać pełnomocnika, biegłych i przedstawiać ich opinie przed sądem. Od nowego roku wszystkie posiedzenia będą także jawne. Do tej pory jawność była zagwarantowana jedynie dla członków samorządu lekarskiego.
Zdaniem Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, nowa ustawa niewiele zmieni, bo sądy korporacyjne zawsze będą brały w obronę lekarzy. Tak samo w ich ocenie osoba mediatora będzie przychylniejsza „kolegom po fachu”.
Jednak, jak zaznaczał portalowi rynekzdrowia.pl Tomasza Korkosza, rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej, mediatorem musi być lekarz. Przekonuje, że powinna to być osoba, która w sposób profesjonalny, zgodnie ze swoją wiedzą, może ocenić stan faktyczny.
– Taką osobą, która posiada odpowiednią wiedzę i kwalifikacje, jest lekarz – puentuje Korkosz.
Czytaj więcej: ustawa o izbach lekarskich | odpowiedzialność za błędy | Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere | Grzegorz Krzyżanowski | odpowiedzialność zawodowa lekarzy
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka