Takiej praktyki nie potwierdza również dr Marcin Rawicz z Warszawskiego Szpitala dla Dzieci, jeden z najbardziej doświadczonych polskich anestezjologów dziecięcych. Twierdzi, że sam nie zetknął się z taką sytuacją.

- Tego typu konflikty oczywiście w praktyce istnieją, ale są przepracowywane przez lekarzy w dialogu z rodzicami, co z reguły jest procesem, często długotrwałym. Oczywiście są rodzice, którzy do tej fazy (akceptacji śmierci dziecka - red.) nie dojdą - z różnych powodów, często chociażby ze zbyt krótkiego okresu między diagnozą a śmiercią dziecka. Wtedy konflikt eskaluje i kończy się w mediach albo w prokuraturze, sądzie cywilnym czy sądzie dyscyplinarnym dla lekarzy - konstatuje prok. Szeroczyńska

Przerwanie leczenia przyczynowego: kto decyduje, a kto powinien?
- Na odstąpienie od daremnych, a więc zbędnych czy wręcz szkodliwych dla umierającego działań medycznych, nie jest konieczna zgoda rodziców czy sądu. Decyzję taką podejmuje lekarz - przypomina prok. Szeroczyńska i podkreśla, że nikt - ani sąd, ani rodzice - nie mogą lekarza zmusić do zmiany takiej decyzji i działań, które miałyby prowadzić do zastosowania daremnych z jego punktu widzenia środków medycznych.

Czy to dobrze? Eksperci takie rozwiązanie chwalą, co nie znaczy, że nie można go poprawić, szczególnie w sytuacjach konfliktowych.

- Najlepiej jeśli takie sprawy byłyby rozstrzygane poprzez dochodzenie do porozumienia pomiędzy pacjentem/przedstawicielem ustawowym a konsylium lekarskim, nie zaś jednym lekarzem - twierdzi dr Pawlikowski.

Jednak skoro w Polsce to lekarz decyduje, kiedy u śmiertelnie chorego dziecka przerwać leczenie przyczynowe i przejść do objawowego, czy nie stwarza to ryzyka, że decyzje te będą uwarunkowane nie tylko wiedzą medyczną, ale także światopoglądem konkretnego lekarza?

- Nie ma miejsca w medycynie na światopoglądy, ten zawód tego nie przewiduje. Jedynym światopoglądem w leczeniu jest dobro pacjenta, a tenże nie przewiduje zadawania mu zbędnych cierpień - podkreśla dr Rawicz.

Nie bardzo też widzi alternatywę dla innego rozwiązania. - Kto miałby o tym decydować? Biegli? W sprawach medycznych sądy opierają się tylko na ich opinii i trwa to miesiącami albo i latami - mówi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.