Śmiać się czy płakać...
Rzeszowska Polfa zawiozła do Halicza w obwodzie iwanofrankowskim 2,5 tony leków, które być może będzie musiała zutylizować.
Jak donoszą rzeszowskie Wiadomości TVP, leki trafiły do magazynów podczas epidemii grypy. Do tej pory nie zostały odebrane przez ukraiński urząd celny. Na podanie ich pacjentom nie zgodzili się urzędnicy w Kijowie, bo ich zdaniem nie zostały zarejestrowane na Ukrainie.
Nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji z odmową przyjęcia leków – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Teresa Drupka – odpowiedzialna za kontakty z mediami w ICN Polfa Rzeszów S.A.
- Wiele leków przekazujemy potrzebującym, ostatnio również dary z lekami wysłaliśmy na Haiti. Nigdy nie mieliśmy problemów – tłumaczy Drupka. – Kiedy wybuchła epidemia grypy na Ukrainie, zareagowaliśmy natychmiast, bo Iwanofrankowsk to nasze miasto partnerskie. Jeśli jednak leki miałyby wrócić, z nieznanych nam jeszcze powodów – sprawę wyjaśniamy w Ministerstwie Zdrowia – będziemy mieli problem. Nie wwieziemy ich na teren Unii Europejskiej, niezbędna więc będzie utylizacja leków i to na terenie Ukrainy.
Czytaj więcej: wirus A/H1N1 | nowa grypa | pomoc Ukrainie
Poznań: wielkie akwarium dla małych pacjentów szpitala