Udzielić pomocy czy odesłać do szpitala dziecięcego? Ratować życie Fot. archiwum

Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach odesłał siedmioletniego chłopca z urazem głowy, nie udzielając mu pierwszej pomocy. Dyrekcja szpitala tłumaczyła, że powodem takiej decyzji był brak "aparatury przystosowanej dla osób o wadze poniżej 20 kilogramów", a także fakt, że placówka nie specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu małoletnich. Niemniej dyrektor przyznał, że lekarz dyżurny powinien udzielić podstawowej pomocy.

Do zdarzenia doszło ok. dwa tygodnie temu. Chłopiec z urazem głowy wraz z ojcem trafił do wspomnianego szpitala. Tam dyżurujący lekarz nie zbadał chłopca, lecz skierował do szpitala dziecięcego.

Wina i kara
Zaraz po zdarzeniu tata chłopca napisał skargę do szpitala, domagając się wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Odpisano mu, że szpital, do którego trafił jego syn, nie specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu małoletnich. Powodem nieudzielenia pomocy była też "aparatura nieprzystosowana dla osób o wadze poniżej 20 kilogramów".

Rodzic nie przyjmuje tej argumentacji. W jego ocenie wyjaśnienia są po prostu śmieszne. Dziecko waży 24 kilogramy, ale nie mógł o tym wiedzieć lekarz, który nie zdecydował się na udzielenie chłopcu jakiejkolwiek pomocy.

Dyrektor szpitala, Jan Gierada, w rozmowie z portalem Moje Miasto Kielce podtrzymuje swoje zdanie na temat konieczności skierowania dziecka do innej placówki, jednak przeprasza, że siedmiolatkowi nie udzielono żadnej pomocy. Jego zdaniem dziecko od początku powinno trafić gdzie indziej.

Nie zmienia to jednak faktu, że lekarz z tego szpitala powinien udzielić podstawowej pomocy. Z uwagi na to co się stało, dyrekcja udzieliła mu ostrzeżenia i potrąciła premię za miesiąc październik.

Ratowanie życia to priorytet
Prof. Tomasz Urasiński, konsultant województwa zachodniopomorskiego w dziedzinie pediatrii, zaznacza, że o tym, czy dziecko zostanie przyjęte w szpitalu dziecięcym, czy nie, decyduje tylko wiek dziecka. Jednak, jeżeli jest taka sytuacja, że dziecko z powodu zagrożenia życia trafiło do szpitala przeznaczonego dla dorosłych, to lekarze z tej placówki mają bezwzględny obowiązek ratowania każdego życia.

- Taka sama sytuacja zachodziłaby wówczas, jeśli człowiek dorosły trafiłby do szpitala dziecięcego w stanie zagrożenia życia. Tam też należałoby zrobić wszystko, żeby go ratować. Ratowanie życia jest bowiem zawsze i wszędzie priorytetem. Dopiero od ustabilizowania pacjenta i stwierdzenia, jak lekarz ocenia bieżące zdarzenie, zależy dalsze postępowanie - zaznacza prof. Urasiński.

Dodaje jednak, że jeśli takie ryzyko nie zachodzi, to po ustabilizowaniu pacjenta, pod nadzorem medycznym, lekarz może takiego pacjenta przekazać do miejsca, które uzna za właściwe, uzgadniając wcześniej to z tą placówką leczniczą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH