Trybunał europejski krytycznie o jakości polskich śledztw ws. błędów medycznych W uzasadnieniu decyzji Trybunał Praw Człowieka zaznaczył, że już wielokrotnie zwracał uwagę na słabą jakość śledztw prowadzonych w sprawach dotyczących śmierci po ewentualnych błędach lekarskich. Fot. Fotolia

Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął jednostronną deklarację polskiego rządu w sprawie skargi na śledztwo dotyczące błędu lekarskiego, w której rząd przyznaje, że doszło do naruszenia praw. Trybunał potwierdził zarzuty rodziców dziecka, u którego zbyt późno wykryto wadę serca.

Decyzję o przyjęciu jednostronnej deklaracji polskiego rządu w sprawie Wygoda przeciwko Polsce trybunał podał w czwartek (15 grudnia).

Jak informuje PAP, deklaracja jest dokumentem, w którym rząd państwa, przeciwko któremu wniesiono skargę do Trybunału Praw Człowieka, sam jednoznacznie przyznaje, że doszło do naruszenia praw skarżącego, gwarantowanych Europejską Konwencją Praw Człowieka lub jej protokołami dodatkowymi. Państwo unika w ten sposób wyroku trybunału.

- Ta sprawa zakończyła się powodzeniem, ale przynosi nam tylko bardzo gorzką satysfakcję - powiedział Jacek Wygoda, ojciec zmarłego dziecka, który występował przed strasburskim trybunałem.

Siedem lat i... nic
- Winny lekarz nie poniesie odpowiedzialności, a prokuratorzy, którzy nierzetelnie - jak to określili sędziowie w Strasburgu - prowadzili to śledztwo też za to zapewne nie odpowiedzą. A odszkodowanie zapłacą wszyscy podatnicy - dodał.

Sprawa dotyczyła naruszenia art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, który nie tylko zakazuje "umyślnego pozbawienia życia", ale również nakazuje - co wynika z dotychczasowego orzecznictwa trybunału - przeprowadzenie skutecznego postępowania wyjaśniającego w przypadku śmierci, której okoliczności rodzą wątpliwości.

Skarżącymi byli Jacek i Katarzyna Wygoda, których siedmioletnia córka zmarła w 2013 r. w wyniku powikłań po zbyt późno wykrytym schorzeniu - niedorozwoju lewej komory serca. Nikomu nie udało się postawić zarzutów w związku ze śmiercią dziewczynki.

Polskie postępowania trwały siedem lat, aż ostatecznie rodzice zdecydowali się na wniesienie skargi do trybunału w Strasburgu. Zgodnie z procedurą musieli wystąpić przeciwko polskiemu rządowi.

Powołując się na art. 2 konwencji praw człowieka skarżący utrzymywali przed trybunałem, że polski wymiar sprawiedliwości nie wyjaśnił w należyty sposób okoliczności błędu lekarskiego, którego następstwa doprowadziły do śmierci ich córki, nie ustalił sprawców błędu i nie wyciągnął wobec nich konsekwencji.

Trybunał zwracał Polsce uwagę wielokrotnie
W związku z postępowaniem przed strasburskim trybunałem polski rząd, który reprezentowali prawnicy MSZ, zaproponował skarżącym ugodę. W proponowanym porozumieniu rząd zgadzał się na wypłacenie im zadośćuczynienia w wysokości 12,5 tys. euro, ale jednocześnie nie przyznawał, że został naruszony art. 2 konwencji. Rodzice dziecka nie chcieli jednak zgodzić się z taką oceną sprawy i propozycję ugody odrzucili.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH