Tragedia na autostradzie: bramki poboru opłat utrudniły pracę ratowników?

Matka 20-letniego mężczyzny, który na początku czerwca br. miał wypadek, chce, aby prokuratura wyjaśniła, czy postój karetki na bramkach opłat mógł się przyczynić do jego śmierci.

Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 czerwca w pobliżu węzła Przylesie. 20-latek kierujący peugeotem 206 wpadł do rowu i uderzył w drzewo. Na miejsce wysłano karetki. Ratownicy najpierw wyłamali barierkę na autostradowej bramce, a później zrobili to samo na węźle w Prądach.

Firma Kapsch, operator systemu poboru opłat na A4, podkreślała, że wyłamanie szlabanów było nieuzasadnione. Firma Falck, właściciel karetki, tłumaczyła, że ratownicy długo czekali na podniesienie szlabanów.

20-latek, którego wiozła jedna z karetek, zmarł kilka dni po wypadku. Jego matka złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Złożone wnioski dowodowe mają na celu ustalenie, czy, a jeśli tak, to jaki wpływ na śmierć mężczyzny mógł mieć miał postój karetki na bramce poboru opłat - poinformował Wojciech Proszewski, prawnik reprezentujący matkę zmarłego.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH