Testy genetyczne w Polsce poza kontrolą

Testy genetyczne reguluje Europejska Konwencja Bioetyczna z 1997 roku, ale dotąd Polska jej nie ratyfikowała. Mamy więc próżnię prawną, którą wykorzystują komercyjne laboratoria.

- To zagraża tak zdrowiu, jak i godności jednostki - piszą członkowie zespołu lekarzy, biologów, prawników, etyków i laborantów w raporcie ze swoich prac nad projektem ustawy bioetycznej. Projekt zawisł między ministerstwami Nauki a Zdrowia.

Projekt godzi w interes setek prywatnych laboratoriów, które dziś zarabiają na anonimowych testach. Testy pozwalają obecnie na niekontrolowane zdobywanie informacji o naszym zdrowiu i dziedzictwie genetycznym; a przy okazji naszych krewnych. Nie wiadomo, co się dzieje z wynikami - kto ma do nich dostęp. Może się okazać, że korzystają z nich firmy ubezpieczeniowe czy inne instytucje.

Wymuszona na kandydacie na pracownika czy kliencie informacja o wysokim ryzyku zachorowania na raka może odebrać mu szansę znalezienia pracy, zawarcia ubezpieczenia zdrowotnego czy umowy kredytu.

W internecie ogłaszają się setki laboratoriów robiących testy. Odbywa się to jednak poza wszelką kontrolą. Praktykę takich internetowo-domowych testów ukróciłby projekt przygotowany pod kierownictwem prof. Michała Witta z Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu. Wyklucza robienie testów anonimowo, bez skierowania od lekarza, bez pobrania materiału genetycznego w certyfikowanym laboratorium i bez powiązania przekazania wyników z poradą genetyczną lekarza specjalisty.

Na wzór Europejskiej Konwencji Bioetycznej projekt przewiduje, że testy genetyczne można robić tylko za zgodą osoby, której dotyczą. Także testy na pokrewieństwo. Jeśli dotyczą małego dziecka - zgodzić musi się na nie drugi rodzic. Bez takiej zgody można test wykonać jedynie na zlecenie prokuratora lub sądu. Badanie prenatalne, które miałoby ustalić ojcostwo, prokurator może zlecić tylko, gdy ciąża pochodzi z przestępstwa (gwałt, kazirodztwo).

Pracodawca nie mógłby żądać od kandydata na pracownika wykonania testów genetycznych ani ujawnienia mu wyników. Nie można by też na testy kierować w ramach badań pracowniczych. Wyjątkiem byłaby sytuacja, gdy chodzi o chorobę, która mogłaby się ujawnić lub zaostrzyć z powodu konkretnych warunków pracy.

Projekt zezwala na testy genetyczne na embrionach - ale tylko takie, które mogą ujawnić zagrożenie dla zdrowia przed urodzeniem lub po nim. Nie można by badać embrionu pod kątem choroby, która ujawni się po 18. roku życia, np. Parkinsona czy raka piersi.

Więcej: http://wyborcza.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH