Testy genetyczne - newralgiczny obszar bez regulacji prawnych

Latem zeszłego roku, po interwencji RPO, w kancelarii premiera zdecydowano, by w MZ powstał interdyscyplinarny zespół w celu opracowania ustawy regulującej testy genetyczne zgodnie z wytycznymi konwencji bioetycznej Rady Europy. Nie powstał.

Ustawy o testach genetycznych zostały przyjęte w wielu krajach UE. Wszędzie uniemożliwia się badanie podstępem cudzego DNA, chroni dane i wiąże badanie z poradą genetyczną. Badania na ojcostwo bez zgody drugiego rodzica są wykluczone. Chyba że na polecenie sądu.

Tymczasem w Polsce, gdzie wykonuje się rocznie 1-2 mln testów genetycznych, nie ma przepisów jakościowych. Nie trzeba zdobywać państwowego certyfikatu. Można laboratorium zarejestrować jako działalność gospodarczą. Rozrósł się więc biznes komercyjny. Nie wiadomo, jak i gdzie firmy robią badania.

Np. próbki krwi pobrane od ciężarnych Polek do badania NIPT (wad genetycznych u płodu) w całości wysyłane są za granicę, bo w Polsce badań NIPT nikt nie robi. Trafiają głównie na Tajwan, bo tam najtaniej.

Dane umożliwiające stworzenie naszych profili genetycznych rozsiewamy po świecie. To cenny towar, który można odsprzedać. Interesują się nim amerykańskie firmy - informuje Gazeta Wyborcza i wyjaśnia, że profile nie muszą być opatrzone imieniem i nazwiskiem, wystarczy informacja, z jakiego kraju pochodzą.

Gromadząc tysiące próbek z jakiegoś obszaru, można stworzyć profil genetyczny całych populacji. Na przykład po to, by opracować leki "szyte na miarę" albo... dopasowaną genetycznie broń biologiczną.

Czytaj: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH