Po prawie trzyletnim badaniu przez prokuraturę działalności tarnowskiej przychodni Euromed właściciel placówki oraz trzej lekarze usłyszeli zarzuty fałszowania dokumentacji.
Placówka, która w połowie minionej dekady leczyła pacjentów w ramach kontraktu z NFZ, w rozliczeniach wykazywała fikcyjne wizyty lekarskie. Prokuratura zakwestionowała autentyczność około tysiąca wizyt pacjentów w latach 2005-2006 i w oparciu o te dane wyliczono, że przychodnia zainkasowała z NFZ sumę o 33 tys. zł wyższą, niż powinna.Śledztwo, które jest w toku, prowadzone jest od kilku lat i dotyczy lat 2005 - 2008. Rok temu, prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Brzesku, zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie. W sprawie przesłuchano prawie 4 tysiące świadków - pacjentów przychodni.
- W trakcie badania sprawy przez prokuraturę ustalono, że lekarze przychodni, w porozumieniu z jej właścicielem, wpisywali w kartoteki pacjentów fikcyjne wizyty oraz badania. Zakładano także kartoteki pacjentom, którzy nigdy w tej przychodni nie byli, bądź też rozpisywano jedną wizytę, na której był pacjent, na kilka. Każda z nich była odrębnie punktowana, co zwiększało kwotę refundacji z NFZ - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Elżbieta Potoczek-Bara, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Przed postawieniem zarzutów właścicielowi przychodni oraz trzem lekarzom, prokurator dysponował wyliczeniem wyłudzonej kwoty od NFZ (w latach 2005-2006) na sumę 33 tys. złotych. W tym okresie zostało zakwestionowanych prawie tysiąc wizyt pacjentów. Śledztwo obejmuje jednak okres do 2008 i nie jest wykluczone, że prokuratura poszerzy zakres zarzutów stawianych podejrzanym.
- Właścicielowi placówki postawiono zarzut poświadczania nieprawdy w comiesięcznych raportach do Funduszu i doprowadzenie przez to do pobrania nienależnej kwoty refundacji. Trzej lekarze podejrzani są natomiast o pomoc w wyłudzeniu poprzez odnotowywanie fikcyjnych wizyt w dokumentacji medycznej. Jeden z lekarzy ma na koncie 656 takich przypadków, kolejny 70 a trzeci 7.
- Wszyscy podejrzani przyznali się do popełnienia czynów jakie zarzuca im prokuratura. Wobec nich zostały zastosowane środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwotach od 100 do 20 tys. zł. Wobec właściciela zastosowywano dodatkowo zakaz opuszczania kraju - dodaje Elżbieta Potoczek-Bara.
Za przedstawione przez prokuraturę zarzuty podejrzanym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Czytaj więcej: poświadczenie nieprawdy | fałszowanie dokumentacji medycznej | Prokuratura Okręgowa w Tarnowie
Zielona Góra: ćwiczenia ratowników medycznych
było nie było ,ratującym źycie grozi 8 lat pierdla!
Oto nasza Polska sprawiedliwa!!!
ręce" roboty! i za taką pracę w wieku 40-tu lat przechodzą na eneryturę w wys. 15 000 zł.Zgroza!!!