Lekarz pogotowia skierował pacjenta do lekarza rodzinnego i zagroził karą finansową za bezzasadne wezwanie karetki. Po godzinie chory zmarł. Sprawę zbada prokuratura.

Mieszkający w Tarnobrzegu mężczyzna po raz pierwszy poczuł się gorzej w weekend. Lekarz pogotowia zbadał go, zrobił zastrzyk, podał leki - stan pacjenta się poprawił.

Ale kolejne bóle przyszły w poniedziałek.

- Przed 7 rano wezwałam karetkę. Po zbadaniu ciśnienia okazało się, że jest bardzo niskie. Lekarz zaczął na mnie krzyczeć, że zapłacę 280 złotych za niezasadne wezwanie karetki - wspomina żona chorego, która od lekarza pogotowia usłyszała, że niskie ciśnienie to sprawa dla lekarza rodzinnego.

Poszła więc do przychodni zapisać męża na wizytę. Gdy wróciła po godzinie, już nie żył.

Okoliczności sprawy ma wyjaśnić prokuratura, zawiadomiona przez kobietę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH